Posłuchaj
Od czasu otwarcia Wielkiej Wystawy w Londynie 174 lata temu, Wystawy Światowe oferowały krajom możliwość zaprezentowania największych wynalazków epoki. Stały się największym wydarzeniem, podczas którego państwa promują swoją kulturę, historię, turystykę oraz nawiązują kontakty gospodarcze.
Ale te z ostatnich lat dotyczyły w równym stopniu dyplomacji i public relations, co innowacji. Nic więc dziwnego, że główny producent Expo 2025 – które odbywa się w japońskiej Osace, zaledwie trzy lata po zakończeniu Expo 2020 w Dubaju, opóźnionego o półtora roku przez pandemię koronawirusa – nie opowiada o swojej wizji w kategoriach postępu naukowego lub przemysłowego. W erze narastających konfliktów przesłanie dotyczy jedności. – Sytuacja globalna jest bardzo niestabilna – powiedział japoński architekt Sou Fujimoto, oprowadzając CNN po terenie przed ceremonią otwarcia. – Uważam, że to naprawdę wyjątkowa okazja, aby pokazać, że tak wiele krajów może się spotkać w jednym miejscu i wspólnie pomyśleć o naszej przyszłości.
Japonia ma nadzieję powitać 28 milionów gości między kwietniem a połową października. Na miejsce wystawy wybrano sztuczną wyspę Yumeshima (po polsku „wyspa marzeń” – red.) w Zatoce Osaka, która powstała ze śmieci przetworzonych jeszcze w latach 70. Na tym terenie o powierzchni 155 ha – podzielonym na 3 części: Świat pawilonów, Świat wody i Świat zieleni – gości ponad 150 pawilonów prezentujących nowe technologie, koncepcje projektowe i wystawy multimedialne pod hasłem „Projektowanie przyszłego społeczeństwa dla naszego życia”.
Zdjęcie: Yumi Asada / CNN
Zdjęcie: Yumi Asada / CNN
Zdjęcie: Daniel Campisi / CNN
R E K O R D
Główną atrakcją jest jednak samo miejsce: Grand Ring zaprojektowany przez Fujimoto, czyli drewniana konstrukcja otaczająca większą część Expo. Wykonany z japońskiego cedru i cyprysu (a także szkockiej sosny), Wielki Pierścień ma obwód 2 kilometrów, średnicę 700 metrów i 12 metrów wysokości. Zajmuje ponad 60 tys. m². I trafił do Księgi Rekordów Guinnessa jako największa drewniana konstrukcja architektoniczna na świecie. Jest również symbolem jedności, jak powiedział Fujimoto. I chociaż służy jako trasa dla pieszych wokół obiektu, chroniąc jednocześnie odwiedzających przed deszczem i słońcem, konstrukcja została również zaprojektowana tak, aby pokazać możliwości drewna jako realnej alternatywy dla betonu o wysokiej zawartości węgla.
– Na początku nikt nie wierzył, że to możliwe – powiedział autor, opisując wyzwania techniczne związane z budowaniem z drewna na tak wielką skalę.
Wykorzystanie drewna w dużych konstrukcjach, nawet w wieżowcach, przyspieszyło w ostatnich latach. Jest to trend napędzany przez rozwój zaawansowanego „drewna masywnego” – zazwyczaj wytwarzanego przez krzyżowe klejenie warstw sprasowanego drewna w mocne kolumny lub panele – oraz postępowe przepisy budowlane i politykę promującą jego wykorzystanie (na przykład Francja wymaga teraz, aby wszystkie nowe budynki publiczne zawierały co najmniej 50 proc. drewna).
Drewno konstrukcyjne pozostaje jednak nowością w większości krajów świata. Ale Japonia ma długą historię drewnianej architektury. Niszczycielskie trzęsienia ziemi w latach 1891 i 1923 obnażyły niedociągnięcia popularnych wówczas europejskich budynków z cegły i kamienia. Obecnie około 90 proc. japońskich domów jednorodzinnych jest budowanych przy użyciu szkieletów drewnianych, które są lepiej przystosowane do trzęsień ziemi.
W związku z tym drewniany okrąg EXPO 2025 patrzy zarówno na przyszłość, jak i przeszłość materiału, z którego został zbudowany. Fujimoto scalił w nim nowoczesne metody konstrukcyjne (w tym zbrojenie stalowe) z zazębiającymi się połączeniami inspirowanymi tymi tradycyjnie stosowanymi w świątyniach i sanktuariach shintoistycznych. Wymagało to wyczerpujących badań, z wykonaniem makiet i testowaniem wytrzymałości na obciążenia – czasami do momentu zniszczenia – aby zapewnić trwałość połączeń i ich odporność na wstrząsy sejsmiczne.
Sławny architekt uważa, że jego kraj może pozostać światowym liderem w budownictwie drewnianym. Jest to ruch, który zapoczątkował, obok takich luminarzy japońskiej architektury, jak Shigeru Ban i Toyo Ito, od czasu przełomowego projektu jego firmy: domu w Kumamoto, ukończonego w 2008 roku i nazwanego Final Wooden House, który przypomina ogromną wieżę Jenga.
– Mamy wspaniałą tradycję budownictwa drewnianego. A także naprawdę wyborne rzemiosło sprzed ponad tysiąca lat. Możemy więc teraz połączyć tradycję z najnowszą technologią, aby stworzyć przyszłość zrównoważonej architektury – oznajmił Fujimoto.
L O S
Droga Japonii do Expo 2025 była czasami wyboista. Koszty budowy imponującego obiektu wzrosły z początkowego szacunku 125 miliardów jenów (3 mld zł) do 235 miliardów jenów (6 mld zł). Tymczasem zainteresowanie opinii publicznej okazało się letnie, a gubernator Osaki Hirofumi Yoshimura przyznał w marcu, że miasto ma problemy z osiągnięciem celu dotyczącego przedsprzedaży biletów.
W obu kwestiach Fujimoto uderzył w dyplomatyczną nutę. Opisał ostateczne koszty jako „właściwą cenę, nie za wysoką, nie za niską”, wyrażając jednocześnie nadzieję na wzrost „pasji i zainteresowania” ze strony japońskiej opinii publicznej z czasem. – Jestem optymistycznie nastawiony – dodał.
Chociaż Fujimoto słusznie unika odpowiedzialności, istnieje inna kontrowersja, z którą jest bardziej związany: los Wielkiego Pierścienia.
To, czy i ile z tej konstrukcji przetrwa po zakończeniu Expo, jest przedmiotem debaty w Japonii. Jest to również kość niezgody wśród krytyków, którzy uważają, że rozebranie konstrukcji podważyłoby jej przesłanie zrównoważonego rozwoju. Niezależnie od życzenia, aby nic się nie zmarnowało, architekt zdaje sobie sprawę, że decyzja może zależeć od funduszy wymaganych na utrzymanie drewnianego okręgu i wydarzenia w przyszłości.
– Ja sam bardzo chciałbym tę konstrukcję zachować… ponieważ jest naprawdę wspaniała i jest symbolem tego, jak nasze społeczeństwo może żyć w zgodzie z naturą – wyznał architekt.
Zdjęcie: Expo Osaka 2025
Zdjęcie Expo Osaka 2025
Jednak Fujimoto zauważa również, że nietrwałość zawsze była cechą japońskiej architektury. Tradycyjnie drewniane domy w tym kraju budowano z żywotnością oczekiwaną na 20 lat, a wielu Japończyków wolałoby zbudować swój dom od nowa niż go remontować. Niektóre z najważniejszych budowli shintoizmu, w tym słynne Wielkie Sanktuarium Ise, były regularnie burzone i odbudowywane na przestrzeni wieków, co stawia pytanie filozoficzne – podobne do paradoksu statku Tezeusza (to paradoks wymiany lub tożsamości. Jeśli elementy obiektu zostaną zastąpione nowymi, czy nadal jest to ten sam obiekt? – red.) – czy budynek jest czymś więcej niż sumą swoich materialnych części.
Architekt błagał, aby w przypadku rozbiórki Wielkiego Pierścienia drewno zostało wykorzystane w innych projektach. Wtedy „nawet jeśli budynek zniknie, życie lub duch materiałów będzie nadal żywy”, jak to ocenił. W każdym razie dziedzictwo, jakie przewidział dla Expo, jest niematerialne: – Niesamowite wspomnienia i zaskakujące doświadczenia, które inspirują zwiedzających do tworzenia czegoś na przyszłość.
N A T U R A
Fujimoto, jeden z najbardziej znanych żyjących architektów Japonii, był oczywistym wyborem dla organizatorów Expo. Oprócz znanej w kraju pracowni, 53-latek zyskał międzynarodową sławę, odkąd poproszono go w 2013 roku o zaprojektowanie tymczasowego pawilonu w londyńskiej Serpentine Gallery, jednego z najbardziej prestiżowych zleceń architektonicznych. Do innych niedawnych głośnych projektów Sou Fujimoto Architects zalicza się imponujący budynek mieszkalny L’Arbre Blanc („Białe drzewo”) we francuskim Montpellier oraz Dom Muzyki Węgierskiej, przestronne muzeum, którego perforowana kopuła znajduje się wśród drzew w parku w Budapeszcie.
Obydwa projekty są symbolem filozofii architektonicznej Fujimoto, zwanej „prymitywną przyszłością”, która eksploruje powiązania między ludźmi, designem i środowiskiem. Co często przypisuje swojemu wychowaniu pośród natury na Hokkaido, najbardziej wysuniętej na północ wyspie Japonii.
Jak na ironię, zieleń jest wpleciona w cały projekt Expo 2025. – My, Japończycy, nie moglibyśmy żyć bez przyrody – powiedział, dodając, że teren wystawy powinien „pokazywać, jak możemy żyć razem z cyklem natury”.
W sercu tegorocznej wystawy, obok Wielkiego Pierścienia, znajduje się Las Spokoju, gdzie na terenie 2,3 ha ulokowano około 1500 drzew, w tym rodzimych gatunków, takich jak m.in. dąb japoński, klon japoński, dąb piłkowany i dzwonek śnieżny. Wśród nich znajdują się drzewa przesadzone z Parku Pamięci Expo ’70, stworzonego na terenie Wystawy Światowej z 1970 roku, w pobliżu centrum Osaki, który jest trwałym przypomnieniem ostatniego razu, kiedy miasto było gospodarzem Wystawy Światowej.
Wielki Pierścień projektu Sou Fujimoto
EXPO 2025 w Osace
J E D N O Ś Ć
Pod względem architektonicznym wiele się zmieniło w ciągu 55 lat. Expo ’70, które odbyło się rok po lądowaniu na Księżycu, zorganizowano pod gigantycznym dachem „kosmicznej ramy” i wystawiono skałę księżycową przywiezioną na Ziemię przez Apollo 12. Główny projektant wydarzenia, nieżyjący już awangardowy architekt Kenzo Tange, był znany z koncepcyjnych pływających miast i wielkich, ekstrawaganckich megastruktur.
Fujimoto opisał to jako „chwalebny moment w historii Japonii w XX wieku”, ale podkreślił różnicę między jego Wielkim Pierścieniem a centralnym projektem jego poprzednika: – Dach Kenzo Tange reprezentował technologię i przemysł… A nasz okrąg jest wykonany z drewna i symbolizuje zrównoważony rozwój.
Sama Japonia również zmieniła się od czasu poprzedniego Expo w Osace, wydarzenia pełnego nadziei na powojenną odnowę społeczną. Dla Fujimoto nie wszystkie te zmiany były na lepsze. W związku z tym jego wezwanie do jedności na Expo 2025 wydaje się być skierowane zarówno do jego rodaków, jak i do całego świata.
– Japońskie społeczeństwo staje się raczej konserwatywne i nie tak otwarte, jak kiedyś – powiedział. – Jest raczej zamknięte na inne kraje i kultury… Dlatego uważam, że jest to wspaniała okazja do ponownego połączenia japońskiej kultury ze światem. ﹡
_____
Expo 2025 w Osace potrwa do 13 października 2025 roku na Yumeshimie – sztucznej wyspie w porcie w Osace. Po Osace (1970) i Aichi (2005) jest to już trzecia wystawa światowa w Japonii. Uczestniczy w niej 161 krajów, w tym Polska, a organizatorzy spodziewają się około 28 milionów gości. Polski pawilon, którego powierzchnia liczy prawie tysiąc metrów kwadratowych, ma oryginalną formę – prowadzi zwiedzających po spiralnej ścieżce do centralnego punktu z salą koncertową, w której rozbrzmiewa muzyka Fryderyka Chopina. Za opracowanie koncepcji architektonicznej odpowiada polsko-hiszpański duet: Alicja Kubicka i Borja Martínez. Inspiracją projektantów dla drewnianej fasady pawilonu była tradycyjna technika łączenia drewna „kigumi koho”. To ukłon w stronę zarówno japońskiego dziedzictwa, jak i polskiego rzemiosła budowlanego.
Zdjęcie: Yumi Asada / CNN
Zdjęcie: Polska Agencja Inwestycji i Handlu
Zdjęcie: Polska Agencja Inwestycji i Handlu