Jak Maria Antonina stała się najmodniejszą królową w historii
19 września 2025
tekst: Leah Dolan / CNN
Fragment filmu „Maria Antonina” Sofii Coppoli z 2006. Wideo: Columbia Pictures
Jak Maria Antonina stała się najmodniejszą królową w historii
19 września 2025
tekst: Leah Dolan / CNN
Jak Maria Antonina stała się najmodniejszą królową w historii

Posłuchaj

Niegdyś najbardziej znienawidzona kobieta w Europie. Oczerniona jako rozpustnica i rozrzutnica. A na końcu publicznie stracona. Od kilkupiętrowych peruk, przez suknie jak z bajki, po „miseczki laktacyjne” i spluwaczkę – to wystawne widowisko ukazuje zupełnie inną osobę niż ta, którą przedstawiano w oszczerczych fantazjach francuskiej prasy rewolucyjnej. Wystawa „Marie Antoinette Style” w Londynie obala niektóre z mitów dotyczących Marii Antoniny, ale przede wszystkim pokazuje jak wielki wpływ XVIII-wieczna królowa Francji wciąż ma na popkulturę.

Maria Antonina zmarła ponad 230 lat temu. Jednak dziś obecność nastoletniej królowej Francji wciąż jest odczuwalna.

Gwiazdy od Kylie Jenner po Miley Cyrus niedawno ucieleśniały jej wizerunek w sesjach dla magazynów mody, nosząc prześwitujące sukienki lub wysokie peruki. W zeszłym roku Chappell Roan wystąpiła na festiwalu muzycznym Lollapalooza przebrana za Marię Antoninę w karbowanej peruce i sukni rokokowej – wskrzeszając kultowy wizerunek Madonny na MTV Awards w 1990 roku. Projektanci mody, tacy jak John Galliano, Karl Lagerfeld, Vivienne Westwood i Alessandro Michele, czerpali inspirację z francuskiej rodziny królewskiej. W kolekcji Fenty x Puma na rok 2016 Rihanna – która jest globalną ambasadorką i dyrektor kreatywną – wyobraziła sobie, jak postać z XVIII wieku mogłaby ubierać się na siłownię. Ostatnia królowa Francji opublikowała nawet swoje „sekrety urody” w „Vogue’u”, na cześć swoich 262. urodzin.

Podobnie jak Marilyn Monroe czy Joanna d’Arc, Maria Antonina przeszła drogę od postaci historycznej do idei. Jej wizerunek stał się synonimem piękna, dekadencji, buntu i mizoginii. W londyńskim Muzeum Wiktorii i Alberta odbędzie się kontynuacja obchodów ku pamięci tej modnej królowej – od jutra zaczyna się pierwsza w historii wystawa, która śledzi wpływ estetyczny kontrowersyjnej monarchini nie tylko w pozłacanych salonach Wersalu, ale także na przestrzeni wieków w modzie, sztuce dekoracyjnej i kulturze popularnej.

Wystawa „Marie Antoinette Style” w V&A Museum
Zdjęcie: Peter Kelleher

– Maria Antonina była ikoną mody i stylu w swoich czasach, ale nigdy nie było wystawy, która naprawdę przyjrzałaby się temu niezwykłemu dziedzictwu – mówi CNN Sarah Grant, kuratorka wystawy „Marie Antoinette Style”. Dwór królowej był pełen fryzjerów, krawców i modystek, którzy pracowali nad stworzeniem wystawnych kreacji, które zdefiniowały francuską scenę modową końca XVIII wieku. Te wyznaczające trendy wybory nie tylko uczyniły z niej wybitną ikonę stylu, ale także dały jej siłę oddziaływania na społeczeństwo – kładąc podwaliny pod to, co dziś można by nazwać „stylem celebrytów”.

K L E J N O T Y    I    Ś C I E K I 

W V&A goście mogą przechadzać się po pasteloworóżowych salach i podziwiać 250 przedmiotów, które składają się na obraz życia Antoinette: od jej olśniewających klejnotów – widzianych publicznie po raz pierwszy od jej śmierci, spakowanych przez samą królową w 1791 roku, gdy próbowała uciec z Francji przed prześladowaniami – po zachwycającą kolekcję malowanych wachlarzy, jedwabne suknie, pantofle, fortepian i spluwaczkę. Jest też coś, co odzwierciedla trend XVIII-wiecznej Francji – karmienie piersią przez kobiety z wyższych sfer zamiast zatrudniania mamki. Ideał ten ucieleśnia „miseczka laktacyjna” Marii Antoniny – porcelanowa imitacja piersi, którą podobno osobiście wymodelowała królowa.

Jej ulubione zapachy, takie jak korzeń irysa, tuberoza, fiołek i piżmo, którymi perfumowała się rano, zostały odtworzone, aby zanurzyć publiczność w przepychu francuskiego dworu XVIII wieku.

Ale nie wszystko upłynęło w miłej atmosferze: zanim kuratorka ekspozycji weszła do pokoju o szkarłatnych ścianach, w którym znajdowała się poplamiona więzienna koszula królowej, a także ostrze gilotyny, którym rzekomo ścięto jej głowę, Grant „wyczarowała” inny, ostrzejszy, ale równie znajomy zapach ze świata Marii Antoniny – stęchliznę, ścieki i odór zanieczyszczonej Sekwany, płynącej w pobliżu celi więziennej, w której przetrzymywano ją przez tygodnie. I skąd padła ostatnia wiadomość przed śmiercią: „Mon Dieu! Ayez pitié de moi!” („Boże mój! Zlituj się nade mną!”).

Wystawa „Marie Antoinette Style” w V&A Museum
Zdjęcie: Peter Kelleher

R O Z P U S T N I C A   I   B E S T I A

Dziedzictwo Marii Antoniny nie jest pozbawione kontrowersji. Podczas panowania była obiektem plotek, kpin i oszczerstw. Satyryczne karykatury propagandy rewolucyjnej przedstawiały ją jako seksualnie niemoralną, zakładając, że brak dziedzica wynikał z nieokiełznanej rozwiązłości. Zarzucano jej także spiskowanie, próżność i głupotę. Przedstawiano ją w różnych absurdalnych postaciach – jako mityczne stworzenie będące pół człowiekiem, pół ptakiem; jako wściekłą hienę; i bestię o dwóch końcach u boku króla Ludwika XVI. Do dziś jest pamiętana ze swojego kosztownego stylu życia i późniejszej obojętności wobec konfliktów, jakie trapiły Francuzów w czasach ogromnej biedy i głodu.

– Nie podzielam gustów króla. Interesuje się  wyłącznie polowaniami i mechaniką – Maria Antonina zwierzyła się kiedyś przyjacielowi rodziny, opowiadając o życiu z Ludwikiem XVI, którego poślubiła mając zaledwie 14 lat. Ale najbardziej rozpowszechniony cytat to ten, gdy powiedziano jej, że chłopi nie mają chleba, a ona na to: „Niech jedzą ciastka”. Najprawdopodobniej jednak nigdy tych słów nie wypowiedziała.

Przełomowym momentem dla znienawidzonej królowej w oczach opinii publicznej stała się biografia „Maria Antonina. Podróż przez życie” Antonii Fraser z 2001 roku oraz późniejsza, nagrodzona Oscarem adaptacja filmowa Sofii Coppoli z 2006 roku z Kirsten Dunst w roli głównej, która przedstawiła przekonujący i sympatyczny – choć nie bezkrytyczny – jej portret.

– Relacja Fraser o Antoinette została opowiedziana z kobiecego punktu widzenia, przedstawiając ją jako dziecko wydane za mąż dla korzyści politycznych – nagle z ciężarem imperium na barkach. Było w tej książce dużo empatii – wyjaśnia Grant, zauważając, że wystawa w V&A bez tej biografii nie byłaby możliwa.

S O F I A   I   A N T O N I N A

I choć film Coppoli pozwolił sobie na swobodę twórczą, ze ścieżką dźwiękową new romantic i specjalnie zaprojektowanymi butami Manolo Blahnika, to jednak udanie przybliżył badania Fraser nowej publiczności. Zdaniem Hannah Strong, krytyczki filmowej i autorki książki „Sofia Coppola: Forever Young”, reżyserka – córka cenionego filmowca Francisa Forda Coppoli – mogła „rezonować” z losem samej monarchini. – Maria Antonina była młodą kobietą, która wywodziła się z niezwykle uprzywilejowanej rodziny i została wrzucona w życie, za którym nigdy nie goniła – ocenia Strong. – Myślę, że Coppola naprawdę utożsamia się z kobietami na przestrzeni wieków, które były oczerniane lub źle traktowane.

Filmowa opowieść o nastoletniej monarchini była dla projektanta Jeremy’ego Scotta powodem wejścia do świata Marii Antoniny. – Interpretacja Sofii Coppoli jest po prostu tak piękna wizualnie. Te kolory, słodycze, buty… – wspomina w rozmowie z CNN. Dla niego wrażliwość uchwycona w grze Dunst oferowała inną perspektywę na francuską królową. – Mam do niej słabość – wyznaje, śmiejąc się, że nawet pomógłby jej w próbie ucieczki z Paryża. – Powiedziałbym: „Dziewczyno, schowaj się tutaj!”.

Stroje amerykańskiego projektanta inspirowane Antoinette na jesień-zimę 2020 – suknie warstwowe oszronione niczym torty i sukienki rokokowe skrócone do mini, zaprojektowane dla Moschino, włoskiej marki modowej, w której wcześniej był dyrektorem kreatywnym – są prezentowane na wystawie w Londynie. – Maksymalizm, frywolność, szyk… jest w tym radość. Fantazja i swawolność to dla mnie kręgosłup mody – wyznaje.

Wystawa „Marie Antoinette Style” w V&A Museum
Zdjęcie: Peter Kelleher

S E K S O H O L I C Z K A    I    Z D R A J C Z Y N I

Na wystawie „Marie Antoinette Style” suknie noszone przez królową w XVIII wieku są eksponowane obok współczesnych interpretacji nienagannej garderoby królowej: od nagrodzonych Oscarem kostiumów Mileny Canonero do filmu Coppoli, po projekty Johna Galliano i Karla Lagerfelda dla Diora i Chanel, Jean-Paula Gaultiera czy Vivienne Westwood. Rezultatem jest imponujący hołd krawiecki, który oddaje trwały wpływ Marii Antoniny na świat mody. Kuratorka przypisuje to prostemu faktowi, że jej historia jest wspaniała. – Wszystko to rozgrywa się na tle jednego z najbardziej wstrząsających epizodów w historii, jakim jest rewolucja francuska. Myślę więc, że to idealna burza: to tragiczne, skazane na zagładę życie i ta modna, niezwykle żywa osobowość – podsumowuje.

Wiele w tym prawdy. Maria Antonina nie miała szczęścia. Kiedy w Paryżu rozpalono fajerwerki z okazji ślubu austriackiej księżniczki z delfinem Francji, wybuchł pożar, tłum wpadł w panikę i zginęło ponad 130 osób – choć plotki głosiły, że liczba ta była znacznie wyższa. Wydawało się, że od samego początku jest skazana na nienawiść Francuzów i obwinianie za cierpienia, o których istnieniu nawet nie wiedziała.

Gdy w 1789 roku wybuchła rewolucja francuska, została zdemonizowana nie tylko jako rozrzutna kobieta, ale także rozpustna seksoholiczka, która zdradziła króla. Ilustracje z pornograficznych broszur z lat 90. XVIII wieku w Victoria & Albert Museum przedstawiają ją w sposób drastyczny: jak uprawia seks ze strażnikiem i jedną ze swoich dam dworu. Kiedy dotrzesz do tych oszczerczych rycin, nie sposób oprzeć się wrażeniu ich zastraszającej złośliwości.

Ta wystawa to znakomita lekcja o tym, jak historię można rozumieć poprzez obrazy i przedmioty. Przybliża tak bardzo, jak to możliwe, do prawdziwej Marii Antoniny. ﹡

 

_____

Wystawa „Marie Antoinette Style” potrwa od 20 września 2025 do 22 marca 2026 w Galleries 38 i 39 w V&A South Kensington, Cromwell Rd, Londyn.

Kopiowanie treści jest zabronione