Jej kariera zaczęła się od „Janosika”. Teraz Polka walczy o zwycięstwo z laureatką Oscara
14 grudnia 2025
tekst: Agnieszka Kowalska
zdjęcia: Agata Grzybowska / Focus Features
W rolach głównych w filmie „Hamnet” występują Jessie Buckley i Paul Mescal. Wideo: Focus Features
Jej kariera zaczęła się od „Janosika”. Teraz Polka walczy o zwycięstwo z laureatką Oscara
14 grudnia 2025
tekst: Agnieszka Kowalska
zdjęcia: Agata Grzybowska / Focus Features
Jej kariera zaczęła się od „Janosika”. Teraz Polka walczy o zwycięstwo z laureatką Oscara

Posłuchaj

Ubierała takie gwiazdy, jak Julianne Moore, Nicole Kidman, Joaquin Phoenix, czy obsadę serialu „Stranger Things”. Jednak dopiero kostiumy, które zrobiła do filmu „Hamnet”, oczarowały wszystkich. Również z powodu użytych materiałów: tkaniny wykonanej z włókna znajdującego się między korą a pniem drzewa, „skóry grzyba” lub barwnika z narośli dębu. Teraz Małgosia Turzańska za tę pracę została nominowana do nagrody Costume Designers Guild Award 2026 – jej rywalką jest m.in. zdobywczyni dwóch Oscarów. W innej kategorii nominację zdobyła jeszcze jedna Polka.

Gratulujemy tegorocznym nominowanym. Tworzycie postacie, które inspirują publiczność i kształtują przyszłość – powiedziała Terry Ann Gordon, prezes Amerykańskiej Gildii Kostiumologów, która od 28 lat przyznaje Costume Designers Guild Awards, nagrody często zapowiadające przyszłe sukcesy w Oscarach. – Serdeczne życzenia dla każdego nominowanego.

Jej słowa były skierowane m.in. do Polki – Małgosi Turzańskiej, dla której to już trzecia nominacja do tych najważniejszych w Hollywood nagród dla twórców kostiumów do filmów i seriali (po filmie „Zielony Rycerz. Green Knight” trzy lata temu i serialu „Stranger Things” osiem lat temu). Tym razem organizacja doceniła ją za pracę nad strojami do najnowszego dzieła Chloé Zhao „Hamnet”, który jest jednym z najbardziej cenionych filmów tego roku (premiera w polskich kinach 23 stycznia 2026).

Polka została nominowana w kategorii „Film historyczny/kostiumowy”. Doceniono wykorzystanie przez nią organicznych materiałów i kolorów oraz emocjonalną historię kryjącą się za każdym projektem. Ubrania bohaterów filmu zdają się oddychać, pękać i rozkładać razem z nimi. Kostiumografka całkowicie wywróciła do góry nogami kostiumy elżbietańskie, tworząc coś, co wydaje się niesamowicie współczesne. Inspirację czerpała m.in. z kory drzew, wycinanek papierowych i całunów pogrzebowych.

Rysunek stroju Agnes, bohaterki filmu „Hamnet”
Jessie Buckley jako Agnes na planie filmu
Jessie Buckley jako Agnes i Paul Mescal jako William William Shakespeare
Chloé Zhao z Jessie Buckley i Paulem Mescalem na planie „Hamneta”
Małgosia Turzańska poprawia kostium Jessie Buckley na planie filmu
O tym, jak razem studiowały

 

O to, by dostać się na plan nowego filmu Chloé Zhao, laureatki Oscara za „Nomadland”, zawalczyła. Czego się nie wstydzi. – Na pewno nie jestem nieśmiała, nie mam problemu, żeby zapytać, czy mogę przy czymś pomóc – powiedziała kiedyś.

Z pochodzącą z Chin Zhao studiowała w Tisch School of the Arts na Uniwersytecie Nowojorskim i wówczas była bliska współpracy przy jednym z jej pierwszych filmów, ale nigdy do tego nie doszło. Kiedy po latach usłyszała, że reżyserka pracuje nad projektem na podstawie powieści „Hamnet”, pomyślała, że to idealny projekt, w którym w końcu mogą się spotkać. – Przeczytałam książkę i byłam nią zachwycona. To, a także połączenie Jessie i Paula – kto by nie chciał tego zrobić? – wyznaje magazynowi „Harper’s Bazaar”.

Skontaktowała się ze wspólnym znajomym, który obie panie ze sobą połączył. Nie było jeszcze scenariusza. Małgosia zrobiła więc lookbook, który był wyrazem jej emocjonalnej reakcji na historię przeczytaną w powieści Maggie O’Farrell. – Niezależnie od tego, czy projekt jest z epoki, czy współczesny, wnętrze postaci jest dla mnie najważniejsze. Pierwotny lookbook był reakcją na główną bohaterkę, Agnes, która jest bijącym sercem tej historii. Jest tak pełna życia, kiedy ją poznajemy. Chciałam, aby widzowie poznali ją tak, jak Will, kiedy zobaczył ją po raz pierwszy. Jej czerwona sukienka i inne żywe kolory pochodzą z tamtej chwili – tłumaczy w wywiadzie dla dystrybutora „Hamneta” Focus Features.

Kiedy Chloé zauważyła, że ​​w podobny sposób nawiązują do książki, poprosiła Polkę o udział w filmie. – Byłam zachwycona – wspomina.

 

O tym, jak krew pulsuje

 

„Hamnet” to fikcyjna opowieść o Williamie Szekspirze (Paul Mescal) i Anne „Agnes” Hathaway (Jessie Buckley) oraz o tym, jak strata syna pary, Hamneta (Jacobi Jupe), zainspirowała Szekspira do napisania dramatu „Hamlet”. Historyczny kontekst elżbietańskiej Anglii posłużył Chloé Zhao za kanwę dla burzliwej opowieści o miłości i stracie. Autorem zdjęć do filmu jest Polak, Łukasz Żal.

Chociaż Turzańska chciała, aby jej kostiumy nawiązywały do ​​angielskiej stylistyki końca XVI i początku XVII wieku, fabuła skupiona na postaciach miała pierwszeństwo. Skoncentrowała się na tym, jak kostiumy służyły jako przedłużenie wewnętrznego świata Agnes i Willa.

Paul Mescal, Jessie Buckley i Bodhi Rae Breathnach jako ich filmowa córka, Susanna
Jacobi Jupe jako Hamnet i Paul Mescal

– Agnes jest silnie związana z naturą, ale jakoś nigdy nie wyobrażałam sobie jej w kolorach ziemi – mówi magazynowi „WWD”. – Zawsze była czerwoną istotą – uosobieniem życia. Krew pulsuje. Jest tak pełna życia i pulsuje, niczym mięsień sercowy.

Ubrała ją w jaskrawoczerwone i pomarańczowe lniane stroje, które stopniowo ewoluowały, gdy z żony stawała się matką, a potem zmagała się z tragedią. Jej żywa energia zanika po stracie Hamneta, a czerwony strój z czasem stopniowo nabiera ciemniejszych odcieni. – Na początku do uszycia jej gorsetu użyliśmy materiału z kory prawdziwego drzewa, który jest wykonany z włóknistej warstwy między korą a drzewem. Materiał używany jest od wieków do produkcji odzieży, szczególnie w Afryce. Kupiłam go od ugandyjsko-niemieckiej firmy, która sprowadza tkaniny z kory afrykańskiej w sposób zrównoważony. Wygląda jak cienka warstwa włóknistego drewna. Więc kiedy Agnes leży przy drzewie, naprawdę ma na sobie drzewo! – zachwyca się.

Z wiekiem Agnes kolory stają się bardziej rdzawe, niczym wysychająca krew. Po śmierci Hamneta przechodzą w fiolety i brązy. Jej sylwetka również się zmienia. Na początku jest obszerna i żywa, gdy staje się smutniejsza, zwęża się i wydłuża. Nosi gorset, który wygląda jak zaschnięty strup, jak coś, co obumarło. Jednak pod koniec filmu jej ubrania znów stają się nieco bardziej czerwone, zaczyna nosić sukienki z subtelnym haftem imitującym świeżą, płynącą krew.

 

O tym, jak wypalała laserem skórę

 

Will pozostaje w odcieniach niebieskiego i szarości. Zainspirowana tuszem, którego Szekspir używał do pisania komedii i tragedii, kostiumografka nadała garderobie Mescala nutę atramentu. Dużo pracowała z barwnikami roślinnymi, a także z atramentem żelazowo-galusowym, który wytwarza się z narośli na liściach dębu: – Paul ma przez cały film poplamione atramentem palce. Jego ubrania również mają plamy. A niebieskawe i szarawe tony nawiązują do jego związku z wodą. Widzimy go w kilku kluczowych momentach, jak łączy się z wodą i przetwarza myśli, pływając lub rozmawiając z rzeką.

Dodaje: – Chciałam także wykorzystać elżbietańską modę i nacięcia w tkaninie, aby zwrócić uwagę na jego stan emocjonalny. Na przykład, różowienie, czy też zadrapania i rozcięcia, na ubraniach Willa były bardzo widoczne: na początku tylko kilka, ale stopniowo się powiększają, gdy przeprowadza się do Londynu, a jego życie staje się bardziej skomplikowane.

Choć głównie nosi ubrania z lnu i skóry, Polka użyła tęż skóry wypalanej laserowo przez znanego rzymskiego rzemieślnika D’Alessio Galliano. To jej ulubiony materiał, który nazwali „grzybią skórą”, ponieważ zadrapania na nim sprawiają, że wygląda jak spód grzyba.

Moodboard Małgosi Turzańskiej dla postaci Agnes
Moodboard dla postaci Williama Szekspira
O tym, jak śledziła obrazy

 

Polka ma wykształcenie w zakresie historii sztuki i antropologii kulturowej i nie ukrywa, że wpłynęło to na jej podejście do kostiumów. Research to coś, na czym zna się bardzo dobrze i to jedna z ulubionych części pracy.

– Uwielbiam się uczyć, odkrywać, co z badań może posłużyć jako narzędzie emocjonalne, a co może stanąć na przeszkodzie. Skupiam się na nauce wszystkiego, co możliwe, a następnie wybieram to, co jest przydatne. Nie staram się być historycznie wierna. To nie jest eksponat muzealny. To ludzka historia i to jest dla mnie najważniejsze – deklaruje.

Przygotowując się do „Hamneta” przestudiowała historię ubioru z książką Ruth Goodman „How To Be a Tudor”, która dogłębnie opisuje, jak spali ludzie w tamtej epoce, co jedli, z jakich włókien składały się ich ubrania itd. Dogłębnie obejrzała też książkę „Citizen Portrait”, która jest zbiorem pięknych portretów zwykłych ludzi i kilku szlachciców, ale nie członków rodziny królewskiej. Odwiedziła muzea, choć tam nie znalazła zbyt wielu strojów.

– Uwielbiałam uczyć się o modułowości ubioru Tudorów i epoki elżbietańskiej – oddzielny gorset i spódnica, które się wiąże, oraz rękawy, które są przypinane, aby można było je zmieniać w trakcie chodzenia, bo czasem też służyły do… sprzątania. Nawet królowa Elżbieta I miała wszystkie te elementy, żeby móc zmieniać rękawy czy spódnicę. Nie były więc przeznaczone tylko dla niższych klas. Wiele pojedynczych elementów, przypinanych srebrnymi szpilkami, można znaleźć w starszych budynkach w Londynie – opowiada.

Najbardziej pomocne były portrety i obrazy, ponieważ ubrania, które przetrwały, często pochodziły z wyższych sfer i są dobrze zachowane. Jednak klasa robotnicza nosiła swoje ubrania w strzępach, więc prawie nie ma po nich śladu. Czasami można znaleźć ubrania w błocie Tamizy, na przykład, albo but lub skarpetę we wraku statku, takiego jak Mary Rose. Ale ponieważ większość z nich jest uszkodzona, trzeba je złożyć jak puzzle na podstawie obrazów.

– Te z chłopami i klasą robotniczą są dla mnie najbardziej fascynujące. Obrazy Sebastiána Vrancxa [flamandzkiego barokowego artysty batalistycznego – przyp. red.] przedstawiają brutalne, pełne przemocy sceny zabijania ludzi na różne sposoby. Dzięki temu ruchowi dynamiczne pozy, gdy ludzie upadają, odsłaniają warstwy ubrań, których normalnie nie widać – koszule są podciągnięte, więc widać górną część spodni. Naprawdę fajnie było zgłębiać drobne elementy, których nie widać na bardziej pozowanych, typowych portretach – zdradza kulisy.

Rysunek stroju młodego Szekspira
Kadr z filmu z Paulem Mescalem
Małgosia Turzańska na planie „Hamneta” z Paulem Mescalem
Kurtka ze skóry inspirowana elżbietańskimi nacięciami tkanin
Rysunek stroju Williama
Kadr z filmu z Paulem Mescalem
O tym, jak nie trzymała się prawdy

 

Stroje w filmie są pięknym odzwierciedleniem nie tyle historycznie wiernego stroju elżbietańskiego, ale tego, jak my, widzowie XXI wieku, postrzegamy kostiumy elżbietańskie na ekranie. Nie jest to idealna kopia XVI wieku. Ale tam, gdzie Turzańska pozwoliła sobie na swobodę, dzieje się prawdziwa magia.

Odstąpiła od historycznej dokładności, bo – jak mówi – myśli zarówno o widzach, jak i o aktorach. Na przykład spodnie Mescala są nieco dłuższe i cieńsze niż w rzeczywistości. – Wyglądały zabawnie podczas przymiarek, ale fabuła jest tak subtelna, że ​​nawet jeden wizualnie rozpraszający wybór może odciągnąć uwagę od filmu. Nawet jeśli coś jest zgodne z prawdą historyczną, jeśli zaburza emocjonalny przekaz, jest złe. Najważniejsze, żeby sedno filmu płynęło nieprzerwanie – tłumaczy.

Nie trzymanie się prawdy dotyczyło zwłaszcza tkanin. Np. ojciec Willa, John (David Wilmot), nosił aksamit, chociaż w rzeczywistości nigdy by tego nie zrobił jako osoba z niskiej klasy, kostiumy aktorów teatru Globe też były bardziej wizją kostiumografki. – W czasach Szekspira aktorzy ubierali się tak, by odzwierciedlać publiczność, dzięki czemu widzowie mogli dosłownie ujrzeć siebie w opowieściach. Jednak dla współczesnej publiczności to się nie przekładało, dlatego postanowiłam uszyć im kostiumy w elżbietańskich kształtach, ale użyliśmy surowego lnu i pomalowaliśmy je lateksem – co zdecydowanie nie było zgodne z epoką! Nadało im to współczesną fakturę. To była licentia poetica, ale konieczna – oświadcza.

Jednak ze wszystkich kostiumów dla zespołu Szekspira Turzańska „najbardziej bała się” ostatniego kostiumu Willa, gdy grał ducha w „Hamlecie” – to peleryna pokryta popękaną gliną. – Zaczęłam szukać w badaniach historycznych i okazało się, że ojciec Hamleta często nosi prześcieradło lub zbroję, o czym jest mowa w tekście. Zaczęłam się zastanawiać, skąd wziął się wizerunek ducha w całunie? To takie oczywiste, ale nie zauważyłam, że to prześcieradło, w które owinięte jest ciało – wspomina.

Obciążyła swoją wersję prześcieradła gliną, by wyschła i popękała: – To wydaje się bardzo namacalne. Rozumiesz, że to było coś, co było w ziemi, coś, co pęka, coś, co się zmienia. To kokon, z którego Will wychodzi i to jest moment, w którym w końcu widzimy, jak uwalnia się.

Gdy ekipa „Hamneta” pracowała nad adaptacją, która oscyluje między euforycznymi wzlotami a przygnębiającymi upadkami, życie Turzańskiej naśladowało film – jej ojciec zapadł w śpiączkę i zmarł w trakcie produkcji. – „Hamnet” był dla mnie źródłem informacji i pomógł mi przejść przez osobisty smutek – mówi o tym trudnym doświadczeniu.

Jeśli wiedza i talent kierowały nią w pracy, to jej osobista żałoba z pewnością ukształtowała język wizualny kostiumów, nadając im namacalny realizm. – Nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić wtedy inny film. Podobało mi się wszystko – podsumowuje.

 

O tym, jak została nominowana

 

Zaangażowanie i efekty doceniła teraz Amerykańska Gildia Kostiumologów i nominowała ją do swoich dorocznych nagród. W kategorii „Film historyczny/kostiumowy” Polka walczy z czterema konkurentkami, w tym z Ruth E. Carter („Grzesznicy”), która ma na koncie dwa Oscary za kostiumy.

Indywidualnie liderką nominacji jest ikona kostiumografów – Colleen Atwood, laureatka 4 Oscarów, do których była nominowana 12 razy. W przypadku Costume Designers Guild Award 2026 Amerykanka ma w sumie trzy szanse na nagrody za: „Jedną bitwę po drugiej”, „Wednesday” oraz teledysk do piosenki Lady Gagi „The Dead Dance”.

W jednej z dziewięciu kategorii – „Serial historyczny/kostiumowy” – nominację zdobyła jeszcze jedna Polka, Kasia Walicka Maimone, którą doceniono za „Pozłacany wiek”.

Uroczystość wręczenia nagród CDGA odbędzie się 12 lutego 2026 roku w Los Angeles. Urodzona w Krakowie Małgosia Turzańska nie jest bez szans na zwycięstwo. O „Hamnecie” jest bardzo głośno: film zachwyca zarówno krytyków, jak widzów na całym świecie i jest faworytem do przyszłorocznych Oscarów. Oscarowe nominacje zostaną ogłoszone 22 stycznia, ale już teraz mówi się, że Polka ma szansę w kategorii kostiumowej. Byłoby to dla niej największe zawodowe osiągnięcie, o którym marzyła, odkąd po raz pierwszy pojawiła się na planie filmowym – jako asystentka Agnieszki Holland podczas pracy nad „Janosikiem”. Nie tylko zajmowała się przyziemnymi rzeczami, takimi jak podawanie kawy, ale również uczestniczyła w pracy nad kostiumami, na przykład… brudząc je.

Do Nowego Jorku przeniosła się 20 lat temu i od tamtej pory tworzyła kostiumy do wielu hollywoodzkich produkcji, tj. „Plan Maggie” z Gretą Gerwig, Ethanem Hawkiem i Julianne Moore, „Wydarzyło się w Teksasie” z Rooney Marą, a także nominowane do Oscara „Aż do piekła” z Jeffem Bridgesem, „Nigdy cię tu nie było” z Joaquinem Phoeniksem czy tegoroczny „Sny o pociągach” z Joelem Edgertonem. – Tu wszyscy ciężko pracują i wszyscy mają talent – przyznaje w rozmowie z Polskim Radiem. – Miałam ogromne szczęście, bo ciągle spotykałam na swojej drodze ludzi, którzy proponowali mi pracę. Nie broniłam się też przed inną interpretacją scenariuszy czy moim własnym myśleniem. Nie starałam się wpasować w ten nowojorski świat. Kultywowałam w sobie to, z czym wyrosłam: moje komunistyczne dzieciństwo, zabawa patyczkami i kamyczkami, robienie coś z niczego. I to też mi pomogło. ﹡

 

_____

NOMINACJE CDGA 2026 W KATEGORII „FILM KOSTIUMOWY / HISTORYCZNY”:
– „Downton Abbey. Wielki finał” Anna Mary Scott Robbins
– „Frankenstein” Kate Hawley
– „Hamnet” Małgosia Turzańska
– „Hedda” Lindsay Pugh
– „Grzesznicy” Ruth E. Carter

NOMINACJE CDGA 2026 W KATEGORII „SERIAL KOSTIUMOWY / HISTORYCZNY”:
– „1923” odc. „A Dream and a Memory”, Janie Bryant i Gaby Acosta
– „Wódz wojownik” odc. „City of Flowers”, Caroline Eselin-Schaefer
– „Ród Guinnessów” odc. 4, Edward K. Gibbon
– „Palm Royale” odc. „Maxine Is Ready to Single Mingle”, Alix Friedberg i Leigh Bell
– „Pozłacany wiek” odc. „Marriage Is a Gamble”, Kasia Walicka Maimone

Noah Jupe w filmie „Hamnet”
Paul Mescal jako Szekspir

Kopiowanie treści jest zabronione