Posłuchaj
Maria Antonina zmarła ponad 230 lat temu. Jednak dziś obecność nastoletniej królowej Francji wciąż jest odczuwalna.
Gwiazdy od Kylie Jenner po Miley Cyrus niedawno ucieleśniały jej wizerunek w sesjach dla magazynów mody, nosząc prześwitujące sukienki lub wysokie peruki. W zeszłym roku Chappell Roan wystąpiła na festiwalu muzycznym Lollapalooza przebrana za Marię Antoninę w karbowanej peruce i sukni rokokowej – wskrzeszając kultowy wizerunek Madonny na MTV Awards w 1990 roku. Projektanci mody, tacy jak John Galliano, Karl Lagerfeld, Vivienne Westwood i Alessandro Michele, czerpali inspirację z francuskiej rodziny królewskiej. W kolekcji Fenty x Puma na rok 2016 Rihanna – która jest globalną ambasadorką i dyrektor kreatywną – wyobraziła sobie, jak postać z XVIII wieku mogłaby ubierać się na siłownię. Ostatnia królowa Francji opublikowała nawet swoje „sekrety urody” w „Vogue’u”, na cześć swoich 262. urodzin.
Podobnie jak Marilyn Monroe czy Joanna d’Arc, Maria Antonina przeszła drogę od postaci historycznej do idei. Jej wizerunek stał się synonimem piękna, dekadencji, buntu i mizoginii. W londyńskim Muzeum Wiktorii i Alberta odbędzie się kontynuacja obchodów ku pamięci tej modnej królowej – od jutra zaczyna się pierwsza w historii wystawa, która śledzi wpływ estetyczny kontrowersyjnej monarchini nie tylko w pozłacanych salonach Wersalu, ale także na przestrzeni wieków w modzie, sztuce dekoracyjnej i kulturze popularnej.
Zdjęcie: Peter Kelleher
– Maria Antonina była ikoną mody i stylu w swoich czasach, ale nigdy nie było wystawy, która naprawdę przyjrzałaby się temu niezwykłemu dziedzictwu – mówi CNN Sarah Grant, kuratorka wystawy „Marie Antoinette Style”. Dwór królowej był pełen fryzjerów, krawców i modystek, którzy pracowali nad stworzeniem wystawnych kreacji, które zdefiniowały francuską scenę modową końca XVIII wieku. Te wyznaczające trendy wybory nie tylko uczyniły z niej wybitną ikonę stylu, ale także dały jej siłę oddziaływania na społeczeństwo – kładąc podwaliny pod to, co dziś można by nazwać „stylem celebrytów”.
K L E J N O T Y I Ś C I E K I
W V&A goście mogą przechadzać się po pasteloworóżowych salach i podziwiać 250 przedmiotów, które składają się na obraz życia Antoinette: od jej olśniewających klejnotów – widzianych publicznie po raz pierwszy od jej śmierci, spakowanych przez samą królową w 1791 roku, gdy próbowała uciec z Francji przed prześladowaniami – po zachwycającą kolekcję malowanych wachlarzy, jedwabne suknie, pantofle, fortepian i spluwaczkę. Jest też coś, co odzwierciedla trend XVIII-wiecznej Francji – karmienie piersią przez kobiety z wyższych sfer zamiast zatrudniania mamki. Ideał ten ucieleśnia „miseczka laktacyjna” Marii Antoniny – porcelanowa imitacja piersi, którą podobno osobiście wymodelowała królowa.
Jej ulubione zapachy, takie jak korzeń irysa, tuberoza, fiołek i piżmo, którymi perfumowała się rano, zostały odtworzone, aby zanurzyć publiczność w przepychu francuskiego dworu XVIII wieku.
Ale nie wszystko upłynęło w miłej atmosferze: zanim kuratorka ekspozycji weszła do pokoju o szkarłatnych ścianach, w którym znajdowała się poplamiona więzienna koszula królowej, a także ostrze gilotyny, którym rzekomo ścięto jej głowę, Grant „wyczarowała” inny, ostrzejszy, ale równie znajomy zapach ze świata Marii Antoniny – stęchliznę, ścieki i odór zanieczyszczonej Sekwany, płynącej w pobliżu celi więziennej, w której przetrzymywano ją przez tygodnie. I skąd padła ostatnia wiadomość przed śmiercią: „Mon Dieu! Ayez pitié de moi!” („Boże mój! Zlituj się nade mną!”).
Zdjęcie: Peter Kelleher
R O Z P U S T N I C A I B E S T I A
Dziedzictwo Marii Antoniny nie jest pozbawione kontrowersji. Podczas panowania była obiektem plotek, kpin i oszczerstw. Satyryczne karykatury propagandy rewolucyjnej przedstawiały ją jako seksualnie niemoralną, zakładając, że brak dziedzica wynikał z nieokiełznanej rozwiązłości. Zarzucano jej także spiskowanie, próżność i głupotę. Przedstawiano ją w różnych absurdalnych postaciach – jako mityczne stworzenie będące pół człowiekiem, pół ptakiem; jako wściekłą hienę; i bestię o dwóch końcach u boku króla Ludwika XVI. Do dziś jest pamiętana ze swojego kosztownego stylu życia i późniejszej obojętności wobec konfliktów, jakie trapiły Francuzów w czasach ogromnej biedy i głodu.
– Nie podzielam gustów króla. Interesuje się wyłącznie polowaniami i mechaniką – Maria Antonina zwierzyła się kiedyś przyjacielowi rodziny, opowiadając o życiu z Ludwikiem XVI, którego poślubiła mając zaledwie 14 lat. Ale najbardziej rozpowszechniony cytat to ten, gdy powiedziano jej, że chłopi nie mają chleba, a ona na to: „Niech jedzą ciastka”. Najprawdopodobniej jednak nigdy tych słów nie wypowiedziała.
Przełomowym momentem dla znienawidzonej królowej w oczach opinii publicznej stała się biografia „Maria Antonina. Podróż przez życie” Antonii Fraser z 2001 roku oraz późniejsza, nagrodzona Oscarem adaptacja filmowa Sofii Coppoli z 2006 roku z Kirsten Dunst w roli głównej, która przedstawiła przekonujący i sympatyczny – choć nie bezkrytyczny – jej portret.
– Relacja Fraser o Antoinette została opowiedziana z kobiecego punktu widzenia, przedstawiając ją jako dziecko wydane za mąż dla korzyści politycznych – nagle z ciężarem imperium na barkach. Było w tej książce dużo empatii – wyjaśnia Grant, zauważając, że wystawa w V&A bez tej biografii nie byłaby możliwa.
„Maria Antonina” w reżyserii Sofii Coppoli
Zwiastun filmu z Kirsten Dunst w roli głównej
S O F I A I A N T O N I N A
I choć film Coppoli pozwolił sobie na swobodę twórczą, ze ścieżką dźwiękową new romantic i specjalnie zaprojektowanymi butami Manolo Blahnika, to jednak udanie przybliżył badania Fraser nowej publiczności. Zdaniem Hannah Strong, krytyczki filmowej i autorki książki „Sofia Coppola: Forever Young”, reżyserka – córka cenionego filmowca Francisa Forda Coppoli – mogła „rezonować” z losem samej monarchini. – Maria Antonina była młodą kobietą, która wywodziła się z niezwykle uprzywilejowanej rodziny i została wrzucona w życie, za którym nigdy nie goniła – ocenia Strong. – Myślę, że Coppola naprawdę utożsamia się z kobietami na przestrzeni wieków, które były oczerniane lub źle traktowane.
Filmowa opowieść o nastoletniej monarchini była dla projektanta Jeremy’ego Scotta powodem wejścia do świata Marii Antoniny. – Interpretacja Sofii Coppoli jest po prostu tak piękna wizualnie. Te kolory, słodycze, buty… – wspomina w rozmowie z CNN. Dla niego wrażliwość uchwycona w grze Dunst oferowała inną perspektywę na francuską królową. – Mam do niej słabość – wyznaje, śmiejąc się, że nawet pomógłby jej w próbie ucieczki z Paryża. – Powiedziałbym: „Dziewczyno, schowaj się tutaj!”.
Stroje amerykańskiego projektanta inspirowane Antoinette na jesień-zimę 2020 – suknie warstwowe oszronione niczym torty i sukienki rokokowe skrócone do mini, zaprojektowane dla Moschino, włoskiej marki modowej, w której wcześniej był dyrektorem kreatywnym – są prezentowane na wystawie w Londynie. – Maksymalizm, frywolność, szyk… jest w tym radość. Fantazja i swawolność to dla mnie kręgosłup mody – wyznaje.
Zdjęcie: Peter Kelleher
S E K S O H O L I C Z K A I Z D R A J C Z Y N I
Na wystawie „Marie Antoinette Style” suknie noszone przez królową w XVIII wieku są eksponowane obok współczesnych interpretacji nienagannej garderoby królowej: od nagrodzonych Oscarem kostiumów Mileny Canonero do filmu Coppoli, po projekty Johna Galliano i Karla Lagerfelda dla Diora i Chanel, Jean-Paula Gaultiera czy Vivienne Westwood. Rezultatem jest imponujący hołd krawiecki, który oddaje trwały wpływ Marii Antoniny na świat mody. Kuratorka przypisuje to prostemu faktowi, że jej historia jest wspaniała. – Wszystko to rozgrywa się na tle jednego z najbardziej wstrząsających epizodów w historii, jakim jest rewolucja francuska. Myślę więc, że to idealna burza: to tragiczne, skazane na zagładę życie i ta modna, niezwykle żywa osobowość – podsumowuje.
Wiele w tym prawdy. Maria Antonina nie miała szczęścia. Kiedy w Paryżu rozpalono fajerwerki z okazji ślubu austriackiej księżniczki z delfinem Francji, wybuchł pożar, tłum wpadł w panikę i zginęło ponad 130 osób – choć plotki głosiły, że liczba ta była znacznie wyższa. Wydawało się, że od samego początku jest skazana na nienawiść Francuzów i obwinianie za cierpienia, o których istnieniu nawet nie wiedziała.
Gdy w 1789 roku wybuchła rewolucja francuska, została zdemonizowana nie tylko jako rozrzutna kobieta, ale także rozpustna seksoholiczka, która zdradziła króla. Ilustracje z pornograficznych broszur z lat 90. XVIII wieku w Victoria & Albert Museum przedstawiają ją w sposób drastyczny: jak uprawia seks ze strażnikiem i jedną ze swoich dam dworu. Kiedy dotrzesz do tych oszczerczych rycin, nie sposób oprzeć się wrażeniu ich zastraszającej złośliwości.
Ta wystawa to znakomita lekcja o tym, jak historię można rozumieć poprzez obrazy i przedmioty. Przybliża tak bardzo, jak to możliwe, do prawdziwej Marii Antoniny. ﹡
_____
Wystawa „Marie Antoinette Style” potrwa od 20 września 2025 do 22 marca 2026 w Galleries 38 i 39 w V&A South Kensington, Cromwell Rd, Londyn.