Miał iść do rozbiórki, został najpiękniejszym domem w Polsce. Mały „Dom w domu” z wielką nagrodą
14 czerwca 2026
tekst: a + e
zdjęcia: Marysia Kot, Gustaw Krzesiak, Łukasz Krzesiak
Czy da się wznieść nowoczesny i komfortowy dom w środku lasu bez wycinania drzew? Projekt z podwarszawskiej Podkowy Leśnej pokazuje, że kluczem do sukcesu jest rezygnacja z wyburzania na rzecz recyklingu. Architekt Łukasz Krzesiak z pracowni Mak Studio zamknął stary, ceglany budynek wewnątrz nowej konstrukcji z prefabrykowanego drewna CLT. Teraz „Dom w domu” zdobył główną nagrodę SARP 2026, najważniejszego konkursu architektonicznego w Polsce.

Działka w Podkowie Leśnej pod Warszawą – bogata roślinność, piaszczysta wydma, dojrzałe dęby. Stojący na niej niewielki budynek z cegły był przeznaczony do całkowitej rozbiórki. Ale właściciel nie chciał go wyburzyć, lecz maksymalnie ochronić miejsce. To był punkt wyjścia dla architekta Łukasza Krzesiaka z warszawskiej pracowni Mak Studio, która zajmuje się projektowaniem architektury i wnętrz, łącząc prostotę i naturalne materiały.

Krzesiak postanowił zaopiekować się tym, co już stało i zaadaptować istniejące mury. Stary budynek oczyszczono z tynków wewnętrznych i zewnętrznych, a decyzje o zachowaniu poszczególnych elementów struktury zapadały w trakcie prac. Ceglany ostaniec stał się bazą, dookoła której zorganizowano nowe założenie.

 

1.

 

Zgodnie z zasadą „box in box” („pudełka w pudełku”) otoczyli stary budynek nową, lekką konstrukcją z prefabrykatów z klejonego drewna (CLT). Ta ekologiczna technologia pozwoliła maksymalnie zredukować ślad węglowy inwestycji i ocalić naturalne walory działki. Ciężki sprzęt budowlany stał się zbędny, co uchroniło piaszczystą wydmę i leśną roślinność przed zniszczeniem. Do minimum ograniczono ingerencję w przyrodę – usunięto jedynie dwa drzewa. Zamiast garażu zaprojektowano otwartą wiatę pełniącą także funkcję wejścia.

– Nowa konstrukcja ścian z CLT jest buforem pomiędzy lasem a zwartą, ceglaną bryłą istniejącego domu. Stare i nowe przenika się, tworząc wielowarstwową przestrzeń do mieszkania – opisuje architekt.

Wnętrze zachowanego budynku skupia funkcje intymne: jest niższe i wyciszone. Nowe pomieszczenia z drewnianymi ścianami są wyższe, pełne światła i otwarte na obecność lasu. Najniżej i najbliżej poziomu ziemi położony jest zagłębiony pokój ogrodnika – inwestor jest zakochany w przyrodzie i chce mieć z nią łatwy kontakt. Od wejścia przestrzeń wznosi się wyżej: przez kuchnię, jadalnię i salon do oranżerii otwartej na ogród i las, z której przechodzi się do gabinetu. A stąd do strefy nocnej na piętrze: sypialni dzieci, czytelni i sypialni rodziców z dużą łazienką i tarasem. Wyjście na dach umożliwia odpoczynek w zagłębionym decku otwartym ku niebu i drzewom.

Jak tłumaczy Krzesiak, zachowana masa budowli reguluje temperaturę, gwarantując przyjemny chłód latem i trzymając ciepło zimą. Dzięki temu można było zrezygnować z klimatyzacji – dom korzysta z właściwości termicznych materiałów oraz zacienienia zapewnianego przez drzewa. Korony dębów chronią wnętrza przed przegrzewaniem.

Architekt zadbał o ponowne wykorzystanie elementów ostańca. Zachowano schody, przewody kominowe przekształcono w piony techniczne, gdzie schowano m.in. rury z wodą i kable. Cegłę z rozbiórki użyto ponownie, stalowe kraty stały się balustradami. Drewno z usuniętego drzewa przeznaczono do zabudowy meblowej, a piaskowiec z podmurówki został użyty przy aranżacji tarasu.

 

2.

 

To wszystko zachwyciło jury konkursu Stowarzyszenia Architektów Polskich, które co roku przyznaje nagrody nowym budynkom i przestrzeniom powstałym w naszym kraju. Nagroda SARP od ponad 40 lat uznawana jest za najbardziej prestiżowe wyróżnienie architektoniczne w kraju.

Jurorzy uznali „Dom w domu” za „manifest architektury cyrkularnej i głęboko empatycznej wobec zastanego kontekstu przyrodniczego”, co bardzo wpisuje się w światową architekturę skierowaną ku ekologii.

Projekt Mak Studio zdobył główny laur – Grand Prix 2026 – oraz nagrodę w kategorii „Budynek mieszkalny jednorodzinny”. W uzasadnieniu werdyktu zaznaczono: „To projekt mały i pokorny, który zasługuje na wielką nagrodę. Bowiem w dobie kryzysu klimatycznego niesie niezwykle mocny przekaz: budowanie nie musi oznaczać zaczynania od zera. Architektura przyszłości to architektura troski. To umiejętne i świadome otoczenie opieką tego, co już istnieje i co można użyć ponownie. To również wrażliwe wpisywanie nowej tkanki w niezurbanizowane miejsca. Bo gdy dzisiaj zastanawiamy się, czy budować w ogóle i słyszymy, by nie budować poza miastem, to ta realizacja udowadnia, że najwłaściwszą odpowiedzią na wyzwania współczesności jest przekształcanie, adaptacja i mądra ewolucja, a nie bezwzględna ekspansja”.

 

3.

 

Najwięcej nagród, bo aż trzy, zdobył jednak gmach Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego autorstwa pracowni Projekt Praga we współpracy z pracownią Piotr Bujnowski Architekt. Jego twórcy otrzymali Nagrodę Roku SARP 2026 za „Najlepszy budynek zrealizowany ze środków publicznych”, a także w kategoriach: „Inny budynek użyteczności publicznej” oraz „Architektura wnętrz”.

Jury konkursu doceniło fakt, że jego architektura „nie atakuje przesadnymi środkami wyrazu, lecz emanuje kojącym spokojem”, dzięki minimalnej ilości środków wyrazu. „To bardzo dobry przykład architektury publicznej, która udowadnia, że największą cnotą projektowania jest służba człowiekowi i wspólnocie” – oceniono budynek o powierzchni 21 tys. m². ﹡

Kopiowanie treści jest zabronione