Portret Piotra Woronkowicza, Nowy Jork, 2025. Zdjęcie: Jake Chessum
Pracują dla Rolls-Royce’a, Warner Bros, FIFA i Baracka Obamy. Pierwszy Polak zaproszony do Pentagramu
03 kwietnia 2025
tekst: AMK
– To zdecydowanie wielka sprawa. Ale jestem dość spokojny, super podekscytowany i nie super zdenerwowany… – tak Piotr Woronkowicz komentuje fakt, że został pierwszym w historii partnerem ds. wzornictwa przemysłowego w nowojorskim biurze Pentagramu. Jest też pierwszym Polakiem, którego zaproszono do grona wspólników tej najbardziej prestiżowej i największej na świecie firmy graficznej, działającej ponad pół wieku. – To surrealistyczne siedzieć obok ludzi, których podziwiałem przez tyle lat – dodał urodzony w Gdańsku designer, gdy wczoraj ogłoszono jego nominację.

Posłuchaj

Żadna inna firma projektowa nie wzbudza takiego podziwu i zazdrości jednocześnie. A tylu talentów w dziedzinie projektowania graficznego, nie można znaleźć nigdzie indziej na świecie. Pentagram to jak ziemia obiecana w tej branży – każdy grafik marzy, żeby tam pracować, a awans na partnera to szczyt kariery.

– Śmiesznie jest czytać to wszystko, co mówi się o Pentagramie. Część z nich jest trafna, a część tak nietrafiona, że ​​aż szalona. I cokolwiek ludzie mogą myśleć, w swojej istocie Pentagram polega – i zawsze polegał – na wykonywaniu dobrej pracy. To jest w zasadzie plan biznesowy. Fakt, że odnieśliśmy sukces, jest równie pozytywnym stwierdzeniem o świecie designu, jak i o świecie naszej firmy – podsumowuje w magazynie „It’s Nice That” Emily Oberman, partnerka Pentagramu. – Naprawdę chodzi o pracę, a nie biurokrację. To nie jest jak przystąpienie do jakiejś wielkiej korporacji – to bardzo osobiste i ludzkie.

Piotr Woronkowicz: „Chodzi tak naprawdę o tworzenie produktów i świadome wprowadzanie na rynek większej ilości rzeczy wysokiej jakości”
Piotr Woronkowicz: „Chodzi tak naprawdę o tworzenie produktów i świadome wprowadzanie na rynek większej ilości rzeczy wysokiej jakości”
Piotr Woronkowicz: „Chodzi tak naprawdę o tworzenie produktów i świadome wprowadzanie na rynek większej ilości rzeczy wysokiej jakości”
Piotr Woronkowicz: „Chodzi tak naprawdę o tworzenie produktów i świadome wprowadzanie na rynek większej ilości rzeczy wysokiej jakości”

Pentagram ma w portfolio tysiące ikonicznych projektów m.in. logo i znaków graficznych, edytoriali gazet, stron internetowych, krojów pisma, grafik, które zna cały świat, dla takich gigantów, jak Rolls-Royce, Nissan, Warner Bros., 21st Century Fox, MoMA, Guggenheim, Victoria & Albert Museum, PayPal, American Express, Mastercard, Citi Bank, Asprey, Sotheby’s, FIFA, magazynu „New York”, portali internetowych reddit i yahoo!, wytwórni Warner Music, a także Hillary Clinton i Baracka Obamy. Lista jest ogromna.

Ale studio wyróżnia się także wyjątkową strukturą. Składa się z 24 partnerów-projektantów, z których każdy odpowiada za własny zespół projektowy i swoich klientów, jednocześnie posiadając identyczną część firmy. Inwestują w nią te same pieniądze i dostają takie same pensje. Równość finansowa i twórcza, wraz z tradycją okresowego zapraszania nowych członków, odnawia firmę, jednocześnie dając nawet nowym partnerom takie same szanse jak tym, którzy mają długi staż. Ta „płaska” organizacja (nie ma dyrektorów wykonawczych, prezesa ani zarządu) pozwala każdemu partnerowi na kontrolę nad losem grupy.

Opakowanie farby Gush, 2024. Zaprojektowane we współpracy z Eddiem Oparą

– Projektowanie to zawód napędzany ego, ale musisz połączyć go z ideą dzielenia się swoim biznesem, pracą i życiem z ludźmi, których szanujesz i podziwiasz, i pchać się w miejsce, do którego nie mógłbyś dotrzeć całkowicie sam. To delikatna równowaga i nie jest to zajęcie dla każdego – wyjaśnia sławny grafik i jeden z partnerów, Michael Gericke.

P O L A K

Pentagram ma biura w Nowym Jorku i Londynie oraz oddziały w San Francisco, Berlinie i Austin. Na Manhattanie wszyscy partnerzy siedzą razem, przy rzędzie biurek, które ciągną się wzdłuż lewej strony pierwszego piętra biura. Teraz obok takich legend, jak Michael Bierut i Paula Scher (pierwsza kobieta wśród partnerów), zasiądzie pierwszy Polak w ponad 50-letniej historii Pentagramu – Piotr Woronkowicz. Wczoraj oficjalnie dołączył do Pentagramu jako partner, co oznacza, że ​​po raz pierwszy nowojorskie biuro wyznaczyło osobę do projektowania produktów i wzornictwa przemysłowego. To kamień milowy nie tylko dla tego międzynarodowego studia, ale także dla tego, co ono reprezentuje: rosnące zapotrzebowanie na wzornictwo, które bierze pod uwagę cały cykl życia przedmiotu: od szkicu po gotowy produkt i jego utylizację.

Urodzony w Gdańsku Piotr, dotychczas współpracownik kilku partnerów Pentagramu (w tym Pauli Scher, która była jego mentorką), od blisko 10 lat pracował w tle na przecięciu dyscyplin, ale wraz ze wzrostem świadomości na temat odpadów, materiałów i trwałości produktów, doceniono go za jego zdolność tworzenia rzeczy, które ludzie naprawdę chcą zachować. – Wzornictwo nigdy nie było w Pentagramie na pierwszym planie, wszystko było napędzane grafiką. Ale teraz ma większą wartość, bo następuje zmiana w świecie projektowania – Woronkowicz wyjaśnia „It’s Nice That”, któremu udzielił jedynego wywiadu.

Z M I A N Y

Jego zdaniem, tendencja szybkiego konsumowania trendów i rzucania się na rzeczy, które szybko tracą ważność, zaczęła się od świata mody i przeszła na inne branże. I choć mamy masowy konsumpcjonizm, ludzie w końcu coraz częściej zaczynają zwracać uwagę na to, czy naprawdę czegoś nowego potrzebują, czy to nie marnotrawstwo. – Dla mnie to ważne, by spróbować rozwiązać te problemy. Na przykład, czy robimy dobre opakowania? Musimy naprawdę pomyśleć o tym, co wypuszczamy na rynek, o zrównoważonym rozwoju, materiałach dobrej jakości, produkcji. Nie widzę, żeby to w tej chwili było dobrze robione w branży, jest więc szansa na zmianę – deklaruje. – Nie chodzi tu o mnie ani o Pentagram, ale o świadome tworzenie większej ilości rzeczy wysokiej jakości.

Spośród problemów, z którymi się zmaga, który jest największy i najczęstszy? Odpady. Doprowadzają do tego: szybkie wytwarzanie, brak jakości i strata ważności, szczególnie w przypadku mebli i opakowań. On walczy o zrównoważony rozwój na wielu różnych poziomach, np. propaguje używanie lepszych materiałów i wielokrotne używanie produktów. – Nie chodzi tylko o użycie ekologicznego materiału. Jeśli zamierzasz zrobić coś ze szkła, musisz pomyśleć o sposobie transportu, wadze, pakowaniu i wszystkich tych szczegółach od początku do końca. To rozwiązywanie problemów, które uwielbiam – zapewnia.

Jako przykład podaje kwadratowy projekt opakowania kosmetyków dla Dr. Jart+: – To, co napędzało projekt, który zrobiliśmy z Paulą, to była wysyłka. Kiedy dostarczasz kwadratowe butelki, nie ślesz już pustego powietrza; można ustawić je ciaśniej, a tym samym zmniejszyć liczbę wysyłek na całym świecie.

Piotr Woronkowicz: „Zawsze staram się projektować z myślą o odbiorcach. Nie projektuję dla innych designerów”
Piotr Woronkowicz: „Zawsze staram się projektować z myślą o odbiorcach. Nie projektuję dla innych designerów”
Piotr Woronkowicz: „Zawsze staram się projektować z myślą o odbiorcach. Nie projektuję dla innych designerów”
Piotr Woronkowicz: „Zawsze staram się projektować z myślą o odbiorcach. Nie projektuję dla innych designerów”

K A R I E R A

Dorobek Piotra obejmuje produkty, opakowania i meble, a także wnętrza. Dzięki głębokiemu zrozumieniu materiałów, procesów i inżynierii tworzy projekty, które łączą estetyczną elegancję i funkcjonalność. – Jest mistrzem w zakresie wszystkiego, co trójwymiarowe – zachwala go Paula Scher. – Czuje się równie dobrze jako projektant produktów, projektant opakowań (kosmetyków, żywności, elektroniki, a nawet farb), projektant mebli, projektant oznakowań i oświetlenia, deskorolek i całych restauracji.

W młodym wieku przeprowadził się z Polski do Włoch, zanim osiedlił się w Ameryce Północnej, gdzie mieszkał w kilku miastach w USA i Kanadzie (dziś żyje w drewnianym domu w Woodstock pod Nowym Jorkiem). Ukończył studia projektowe w prestiżowym Art Center College of Design w Pasadenie, gdzie uzyskał dyplom z wyróżnieniem w zakresie projektowania produktów. Uczelnia słynie z wzornictwa przemysłowego, ale głównie z projektowania środków transportu – i to właśnie go tam zaprowadziło. Jest bowiem fanatykiem motoryzacji, więc zawsze uwielbiał majsterkować i naprawiać samochody i motocykle.

Opakowanie Dr. Jart+, 2018. Zaprojektowane we współpracy z Paulą Scher
Opakowanie herbaty Portman Tea, 2025. Zaprojektowane we współpracy z Mattem Willeyem

Karierę zawodową rozpoczął u boku legendarnego projektanta Dona Chadwicka w Los Angeles. Później przeniósł się do Nowego Jorku, gdzie współpracował z Jeffreyem Bernettem przy projektach mebli i wystroju wnętrz dla marek Boffi i Herman Miller. W 2015 roku założył własne studio projektowe Piotrworks, w ramach którego tworzył butelki i opakowania alkoholi, łóżka i zlewy do łazienek, pracował nad projektami oznakowania i identyfikacji m.in. dla Philadelphia Museum of Art i Brickell City Centre w Miami, ale także dla Harley-Davidson i Estée Lauder. Tworzył innowacyjne projekty opakowań dla globalnych marek, w tym Google, Mastercard i Subway. Ma też na koncie projektowanie wnętrz dla Bread Alone, pierwszej całkowicie neutralnej pod względem emisji dwutlenku węgla, samowystarczalnej piekarni w USA, a także deskorolkę stworzoną z plastikowych odpadów z plaży.

Jeden z jego najlepszych projektów to przyjazne dla środowiska opakowanie na farbę Gush, składające się z dwóch tacek papierowych, pomiędzy którymi znajduje się farba w biodegradowalnym worku. – Współpracując z Eddiem Oparą z Pentagramu całkowicie odrzuciłem pomysł puszki z farbą. Są okropne. Są okropne do trzymania. Są okropne w użyciu. Są okropne do wysyłki. Wszystko okropne! Nie są zrównoważone. To po prostu koszmar. Więc powiedzieliśmy: „nie, żadnych puszek z farbą”. Myśleliśmy o tym, jak można nosić farbę inaczej – tłumaczy „It’s Nice That”.

Od początku stara się tworzyć z myślą o zwykłych odbiorcach: – Nie projektuję dla innych designerów. Kiedy pracowałem w branży meblarskiej, widziałem wielu, którzy chcieli zaimponować swoim konkurentom. Ja natomiast zawsze myślę o tym, jak produkt odbierze ktoś z ulicy, czy on sprawi, że ​​jego życie stanie się trochę lepsze, trochę łatwiejsze, czy działa lepiej, czy jest przyjazny dla środowiska?

W Y N A L A Z C Z O Ś Ć

Teraz chciałby zająć się urodą i modą, dodać tam więcej treści, jak tłumaczy, byśmy mniej wyrzucali. – Lista jest długa, ale kocham robić wszystko – uśmiecha się autor kilku patentów na swoje projekty, a także laureat wielu nagród, w tym Red Dot i Spark Award. Wraz z wejściem do grona wspólników Pentagramu otworzyły się przed nim zupełnie nowe możliwości: – Mam obok siebie najlepszych ludzi na świecie, więc ekscytujące jest to, że teraz dzięki takiej sieci kontaktów mogę podejść do branż, w które nigdy się nie wkręciłem.

Podkreśla, że służy mu obecny czas, bo jako społeczeństwo jesteśmy w okresie przejściowym: zaczynamy zwracać uwagę na to, co kupujemy, a ponieważ jest nadmiar wszystkiego i produkcja jest coraz droższa, coraz więcej uwagi poświęcamy odpadom. – Czuję, że to okazja, aby tworzyć produkty o prawdziwym znaczeniu, prawdziwej historii i prawdziwej funkcji, których nie było przez ostatnie dziesięć lat. Może to z powodu Instagrama, gdzie ludzie oglądali 100 pięknych projektów w 30 sekund, ale nie mieli pojęcia, skąd się wzięły ani dokąd zmierzają? Ten czas minął i znów pojawia się okazja do wynalazczości – podsumowuje.

Wnętrza piekarni Bread Alone w Woodstock, Nowy Jork, 2023. Zaprojektowane z Dino Sanchezem. Zdjęcie: James Chororos
Zlew Quad 2 dla Boffi, 2012. Zaprojektowany we współpracy z Jeffreyem Bernettem

Kopiowanie treści jest zabronione