Lecimy do Singapuru! To niesamowite wyróżnienie. Nasz projekt dołącza do grona szczecińskich ikon architektury, które zdobyły międzynarodowe uznanie” – tak TKHolding – Truszczyński & Kobierzewski z Rudy Śląskiej zareagowali na decyzję jurorów World Architecture Festival 2024 (WAF), którzy szczecińską Fabrykę Wody wybrali do grona finalistów w kategorii „Sport”.
„Na finałowej krótkiej liście znaleźliśmy się wśród najbardziej cenionych światowych pracowni, w tym Zaha Hadid Architects! Cieszymy się tym bardziej, że jury już wcześniej wyróżniło nasz projekt dla Lublina – było to w 2019 roku, kiedy koncepcja znalazła się w finale sekcji »Future projects«” – tak z kolei o finale w kategorii „Transport” poinformowało studio architektoniczne Tremend z Warszawy. Chodzi o Dworzec Metropolitalny w Lublinie.
I kąpielisko, i dworzec autobusowy to jedyne projekty z Polski, które znalazły się na tzw. krótkiej liście tej prestiżowej i największej w branży imprezie, która w tym roku odbywa się po raz 17. Oprócz wygranej w swoich kategoriach mają także szansę na zwycięstwo w głównej – World Building of the Year 2024. Wraz z polskimi budynkami będzie o to walczyć ponad 220 projektów z 71 krajów. – To najbardziej innowacyjne projekty z całego świata, najlepsze nowe ukończone budynki i architektura krajobrazu, a także najbardziej inspirujące przyszłe koncepcje architektoniczne. Tworzenie krótkiej listy było w tym roku szczególnie trudnym procesem – ogłosił dyrektor programowy WAF, Paul Finch.
Autorami finalistów są najważniejsi obecnie architekci, w tym Zaha Hadid Architects, Renzo Piano, MVRDV, Tadao Ando, Kohn Pederson Fox i Nikken Sekkei, a także wiele mniej znanych pracowni. Wielkie nazwiska przyciągnęły uwagę najważniejszych na świecie mediów, niestety ich uwagi nie zwróciły polskie budynki. U nas historia i zdjęcia obydwu…
Zdaniem wielu, to jeden z najpiękniejszych dworców w Polsce. Dworzec Metropolitalny, który otwarto w styczniu tego roku w Lublinie, zaprojektowano jako „budynek w budynku” – dwa kubiki otoczone szklanymi ścianami o niskim współczynniku przenikania ciepła. Zadaszenia daleko wychodzące poza obrys kubików opierają się na słupach kielichowych, które przywodzą na myśl splątane pnie drzew.
Budynek stanął naprzeciwko historycznego dworca PKP, a architekci z warszawskiej pracowni Tremend nacisk położyli na kontrast obu brył: zabytkowej z 1877 roku (autorstwa znanego XIX-wiecznego architekta, Witolda Lanciego) oraz współczesnej. Nowy obiekt – jak opowiadają autorzy – „projektowano w sposób świadomie odmienny stylowo od istniejącej zabudowy dworca o mocno zachowanych, chronionych cechach historycznych”.
Po trzech latach budowy i prawie 340 mln zł budżetu, obiekt stał się nową atrakcją województwa lubelskiego. Przede wszystkim jednak pełni funkcję Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego w mieście, które obsługuje pasażerów w komfortowych warunkach i w otoczeniu ciekawej architektury. Dwa poziomy naziemne nowego gmachu nie zdominowały wysokością otoczenia. Na podziemnej kondygnacji znalazł się parking, a obok dworca – trzy rzędy zadaszonych peronów dla podróżnych. Z placami manewrowymi dają one łączną powierzchnię 19 tys. m².
Dworzec jest też ekologiczny. Gromadzi i wykorzystuje deszczówkę – piony kanalizacji deszczowej ukryte są w kielichowych podporach stropu. Czystszemu powietrzu wokół dworca sprzyjają chodniki z kostki antysmogowej. Do ogrzewania obiektu wykorzystano gruntowe pompy ciepła, a na dachach wiat autobusowych zamontowano panele fotowoltaiczne. Dzięki tym rozwiązaniom obiekt jest w pełni samowystarczalny energetycznie. Dla podróżnych dostępny jest też dach, który architekci pokryli różnorodną roślinnością (m.in. trawami i ziołami), podobnie jak zewnętrzną ścianę o powierzchni 290 m², która zgodnie z ich pomysłem jest porośnięta blisko 27 tys. krzewów i pnączy. Filary podtrzymujące dach porośnięte są bluszczem, co ma nawiązywać do winorośli w herbie Lublina. Budynek dzięki temu jest zieloną oazą na tle betonu.
W 2019 roku Dworzec Metropolitarny znalazł się na tzw. krótkiej liście nominowanych do nagrody World Building of The Year w kategorii „Infrastruktura”, przyznawanej w ramach World Architecture Festival. W tym roku walczy w tym konkursie w innej kategorii – „Transport”. Ponadto, Magdalena Federowicz-Boule, założycielka pracowni Tremend, zasiądzie w jury nagrody Inside, którą organizatorzy WAF wręczają najlepszym projektom wnętrz.
To najnowocześniejszy park wodny w Polsce, a właściwie dużo więcej niż kąpielisko, bo tutaj duży nacisk położono na edukację. Obiekt, który otwarto 1 czerwca w Szczecinie po czterech latach budowy (koszt ponad 375 mln zł), łączy role aquaparku, saunarium i centrum edukacyjnego. W sumie to 17 basenów, 11 zjeżdżalni, 16 saun i edukatorium. W całym kompleksie może przebywać maksymalnie 2200 gości, a na basenach 1200.
Fabryka Wody ruszyła w miejscu Gontynki, PRL-owskiego kąpieliska pod gołym niebem, które zostało zamknięte po wakacjach 2000 roku, bo nie spełniało warunków sanitarnych ani standardów bezpieczeństwa. Składa się z dwóch wielkich budynków. W pierwszym jest część wodna – aquapark, w tym baseny, wodny plac zabaw, zjeżdżalnie, szatnie, sauny, strefy gastronomiczne. Latem otwarta jest dodatkowo strefa basenów zewnętrznych.
Amatorów SPA przyciągnie największe w północnej Polsce saunarium, które jest ulokowane na trzech kondygnacjach. Znajduje się tam 16 saun, np. Havana w karaibskim klimacie czy wulkaniczna. Są również pokoje masażu, tężnia solankowa, baseny schładzające i grota lodowa. W strefie sportu znajduje się m.in. ścianka wspinaczkowa (13 m) i kręgielnia, a między budynkami – mały amfiteatr, który zimą będzie przekształcony w lodowisko.
Drugi budynek Fabryki Wody to edukatorium, czyli interaktywna, nowoczesna strefa edukacji, w całości poświęcona roli wody w przyrodzie. Centrum edukacyjne składa się z sześciu bloków tematycznych: kosmos, klimat, ocean, człowiek, cywilizacja wody, hydroinżynieria, a w każdym z nich zwiedzający znajdą manualne i multimedialne wystawy, które inspirują do odkrywania tajemnic fizyki, matematyki, biologii, chemii, geografii. Zwiedzającym towarzyszą przewodnicy (także wirtualni), który zapraszają do sal edukacyjnych, gdzie można „stworzyć” m.in. tęczę i chmury, zbudować tamę albo zwodować statek.
Prosta, modernistyczna architektura to dwa odrębne budynki również z innego powodu. Za czasów Gontynki okoliczni mieszkańcy spacerowali po tym ogromnym terenie, dlatego obszar nowego parku wodnego jest półotwarty. Pomiędzy obiektami udostępniono bowiem pieszą kładkę na wysokości kilku metrów, która umożliwia przejście na drugą stronę terenu najkrótszą drogą, a nie na około aquaparku. – Przecinająca środek działki przeprawa organizuje przestrzeń Fabryki Wody, nawiązując symbolicznie do roli, jaką pełni w Szczecinie Odra – opowiadają architekci z DreamWorlds pracujący w ramach biura TKHolding, których koncepcja wygrała w przetargu zorganizowanym przez miasto. W ten sposób, zamiast zabierać przestrzeń mieszkańcom okolicznych bloków, stworzyli inkluzywną przestrzeń publiczną.
Autorzy doceniają nominację w konkursie World Architecture Festival, uzasadniając ją „unikalnością otwartości architektury i multifunkcyjności Fabryki Wody”. „Zapraszamy do śledzenia kolejnych etapów festiwalu i trzymania kciuków za nasz projekt!” – apelują.
Polacy mają naprawdę silnych rywali w tegorocznym konkursie. Wśród nich jest obserwatorium i planetarium na Cyprze, które mieści dwa potężne teleskopy. To innowacyjne centrum badań astronomicznych położone na wysokości 1200 metrów nad poziomem morza na terenie wpisanego na listę UNESCO Geoparku Troodos. Budynek zainspirowany jest „Gwiezdnymi wojnami” i został zaprojektowany tak, aby płynnie komponował się z surowym krajobrazem. Jego kopuła wydaje się organicznie wyłaniać ze skalistego terenu, a jednocześnie szanuje i podkreśla naturalne piękno otoczenia, w tym lasy, pola, sady i winnice rozciągające się na powierzchni 115 hektarów.
Wyróżnia się także twierdza Seddülbahir na półwyspie Gallipoli w Turcji, która jest interesującym osiągnięciem w zakresie konserwacji architektury. Trwający 25 lat projekt obejmował szeroko zakrojone badania archiwalne, wykopaliska archeologiczne i innowacyjne techniki konserwacji. Architekci zdecydowali się zachować niektóre zniszczone przez wojnę sekcje, takie jak wieża zachodnia i południowa, jako sugestywne ruiny. Bramę Główną odtworzono z niezwykłą pieczołowitością, pozostałe obszary z pieczołowitością przywrócono do stanu przedwojennego. To zróżnicowane podejście tworzy wielowarstwowe doświadczenie, pozwalając odwiedzającym przemierzać wieki historii osmańskiej i realia I wojny światowej w jednym miejscu.
Na uwagę zasługuje także hotel w Dubaju o długości 500 metrów, który składa się z szeregu ułożonych w stos brył połączonych centralnym mostem oraz Slender House, jeden z najsmuklejszych domów na świecie, który zbudowano na działce w Delhi o wymiarach zaledwie 6 x 18 metrów. Warto zwrócić uwagę również na centrum sterowania elektrowni słonecznej na obrzeżach miasta Konya w Turcji, krematorium dla zwierząt w Singapurze czy niedawno rozbudowany Terminal 2 na singapurskim lotnisku Changi. Ciekawy jest też projekt na chińskiej wyspie Liangzi – architekci przekształcili molo w centrum dla zwiedzających rozciągające się aż do morza. Zainspirowani starą wioską rybacką otoczoną kamiennymi murami stworzyli szklany „namiot” z ciepłym oświetleniem i trawiastymi zboczami, przywołując na myśl latarnie morskie jako symbol powrotu do domu.
Który z ponad 220 nominowanych budynków wygra, dowiemy się w dniach 6–8 listopada, podczas trwania festiwalu w Marina Bay Sands w Singapurze.
W zeszłym roku główną nagrodę przyznano szkole z internatem w Chinach, w której znajduje się park na dachu, domki na drzewach i podwyższone chodniki tworzące „pływający las”. Do poprzednich zwycięzców konkursu World Building of the Year należą zaprojektowane przez Zahę Hadid Narodowe Muzeum Sztuki XXI wieku w Rzymie, elektrownia przetwarzająca odpady na energię ze stokiem narciarskim na dachu w Kopenhadze oraz „upcyklingowany” Quay Quarter Tower w Sydney, w którym zachowały się dwie trzecie starego drapacza chmur na tym terenie.﹡
Kopiowanie treści jest zabronione