Pawilon w kształcie pączka, restauracja podtrzymywana przez głazy, moda w bańce. Laureat „Nobla” architektury
12 marca 2026
tekst: Oscar Holland / CNN; a + e / LIBERTYN.eu
zdjęcia: The Pritzker Architecture Prize
Pawilon w kształcie pączka, restauracja podtrzymywana przez głazy, moda w bańce. Laureat „Nobla” architektury
12 marca 2026
tekst: Oscar Holland / CNN; a + e / LIBERTYN.eu
zdjęcia: The Pritzker Architecture Prize
Pawilon w kształcie pączka, restauracja podtrzymywana przez głazy, moda w bańce. Laureat „Nobla” architektury

Architektura Smiljana Radicia zachwyca pięknem organicznych form i surowych materiałów, takich jak krzywizna pnia drzewa czy nieregularność powierzchni skały. Ścieżka światła słonecznego w zamkniętej przestrzeni czy przezroczystość fasady mają swoje znaczenie. Dzieła Chilijczyka przypominają delikatne, opalizujące muszle lub charakteryzują się surowymi budynkami wspartymi na ogromnych głazach. W miarę jak przyzwyczajamy się do życia, które ogranicza nasz kontakt z naturą, DNA jego projektów wydaje się bardziej aktualne niż kiedykolwiek. I za to właśnie dziś doceniło go jury tegorocznej Nagrody Pritzkera, najważniejszego lauru w świecie architektury.

Choć na pierwszy rzut oka jego projekty mogą wydawać się kruche, a nawet niedokończone, jury najważniejszej nagrody w świecie architektury stwierdziło, że podnoszą na duchu, są  „optymistyczne, spokojne i radosne”. I dziś, w czwartek, ogłosiło chilijskiego architekta Smiljana Radicia zwycięzcą tegorocznej Nagrody Pritzkera – nagrody często nazywanej odpowiednikiem Nagrody Nobla w tej dziedzinie.

60-letni Radić jest piątym latynoamerykańskim architektem, który zdobył te prestiżowe laury w 47-letniej historii. Po raz pierwszy przyznano je pionierowi modernizmu Philipowi Johnsonowi w 1979 roku, a od tamtej pory coroczna nagroda uhonorowała wiele najbardziej wpływowych postaci w branży, w tym Zahę Hadid, Normana Fostera i Rema Koolhaasa. Jednak w ostatnich latach jury doceniało mniej znanych architektów i osoby zaangażowane w projekty o mniejszej skali lub o charakterze społecznym.

Smiljan Radić: „Może uda mi się jeszcze ukończyć około dziesięciu budynków. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka z nich będzie naprawdę wspaniałymi dziełami architektury. Jestem naprawdę ambitny!”
Smiljan Radić: „Może uda mi się jeszcze ukończyć około dziesięciu budynków. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka z nich będzie naprawdę wspaniałymi dziełami architektury. Jestem naprawdę ambitny!”
Smiljan Radić: „Może uda mi się jeszcze ukończyć około dziesięciu budynków. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka z nich będzie naprawdę wspaniałymi dziełami architektury. Jestem naprawdę ambitny!”
Smiljan Radić: „Może uda mi się jeszcze ukończyć około dziesięciu budynków. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka z nich będzie naprawdę wspaniałymi dziełami architektury. Jestem naprawdę ambitny!”

Autor często eksperymentalnych projektów, takich jak pawilon w kształcie pączka w Londynie i restauracja podtrzymywana przez głazy w Santiago, idealnie wpisuje się w tę tendencję.

 

Lampion, kamień, pączek

 

Założona w 1995 roku firma Radicia zrealizowała ponad 60 projektów: budynki mieszkalne, centra sztuki, winiarnię, obiekty na pokazy mody, a nawet wiatę autobusową w Austrii. Choć architekt pracował w obu Amerykach i Europie, większość jego projektów powstała w rodzinnym kraju. – Praca poza Chile jest uzasadniona tylko wtedy, gdy można osiągnąć coś, czego nie da się lokalnie. Uważam, że robienie tego samego gdzie indziej byłoby raczej głupie – kwituje.

House for the Poem of the Right Angle, nawiązujący do prac Le Corbusiera
House for the Poem of the Right Angle to dom, w którym mieszka Radić. Stoi w Vilches, Chile

Do najsłynniejszych należy Teatro del Bíobío, teatr sztuk widowiskowych w Concepción, który nocą promieniuje ciepłym światłem przez półprzezroczystą fasadę niczym papierowy lampion. Nadzorował również płynną – choć nie mniej współczesną – rozbudowę XVIII-wiecznego Chilijskiego Muzeum Sztuki Prekolumbijskiej w stolicy, Santiago.

Radić w przemyślany sposób zestawia materiały sztuczne i naturalne, tworząc konstrukcje niekiedy osadzone w skalistym terenie lub zdające się wyłaniać z ziemi. Dach jego słynnej restauracji Mestizo, również w stolicy, podtrzymuje ogromny kamień z lokalnego kamieniołomu. Zaś jego Pite House, rezydencja w pobliskim Papudo, stoi na zboczu klifu, który chroni ją przed dominującymi wiatrami.

W rozmowie z CNN przed ogłoszeniem Nagrody Pritzkera, architekt powiedział, że jego podejście do materiałów zawsze zależy od kontekstu miejsca, w którym projektuje. – Naturalnie, ten sam materiał jest rozumiany bardzo różnie, w zależności od jego zastosowania i historycznego miejsca. W mojej pracy najważniejsze jest zrozumienie tego napięcia w różnych miejscach, w których buduję – uzasadnił.

Międzynarodowy profil Radicia znacząco wzrósł w 2014 roku, kiedy został jednym z najmłodszych architektów zaproszonych do zaprojektowania Pawilonu Serpentine. Coroczne zlecenie, realizowane w Serpentine Galleries w londyńskich Ogrodach Kensington, jest uważane za jedno z najbardziej pożądanych wyróżnień w branży (m.in. Frank Gehry, Oscar Niemeyer, Bjarke Ingels i Hadid byli wśród wcześniej zaproszonych gwiazd), a wielu uznało Radića za zaskakujący wybór – w tym on sam.

– Wtedy wielkim zaskoczeniem było dla mnie to, że wybrano mnie do budowy pawilonu. Tak samo zaskakujące jest teraz otrzymanie Nagrody Pritzkera – wyznał.

Projekt przerósł oczekiwania: w jednym z najbardziej surrealistycznych pawilonów tej inicjatywy Radić zaprosił zwiedzających do przypominającego kokon pierścienia z włókna szklanego, umieszczonego na dużych kamieniach, które wyglądały, jakby zostały przypadkowo rozrzucone na trawniku galerii. Ale najpierw udał się do kamieniołomu i sam wybrał głazy: musiały mieć określoną wielkość, aby kopuła wydawała się unosić.

Pawilon Serpentine w Londynie
Pawilon Serpentine w kształcie pączka został pokryty półprzezroczystą powłoką z włókna szklanego, obok ilustracja pawilonu autorstwa Radicia

Z zewnątrz dach wygląda na nieprzejrzysty i pozbawiony jakichkolwiek związków z otoczeniem. Gdy jednak wejdzie się do środka, odkrywa się rozdarcie w bryle oraz jej ścisłe powiązanie z wewnętrznym dziedzińcem i parkiem. Od wewnątrz widać drzewa i budynek galerii, które wchodzą do środka. Grunt zdaje się poruszać pod wspartą na głazach masą, a okrągły otwór dziedzińca tworzy ramy dla londyńskiego nieba.

 

Dymiąca asteroida

 

Podczas gdy Serpentine oznaczał przejście od niszowego bohatera do międzynarodowej sławy, głazy od dawna były motywem Radicia, podobnie jak skłonność do łączenia kruchości z wytrzymałością. W Casa Chica w Vilches (1995) szorstkie granitowe płyty łączą się z odzyskanymi drzwiami i oknami, tworząc malutkie jednopokojowe mieszkanie; w winnicy VIK w dolinie Cachapoal (2013) duże skały rozrzucały ziemię po obu stronach chodnika; podczas gdy w Casa del Carbonero w Culiprán (1997), budynek – piec węglowy zrobiony z wypalonej ziemi – wygląda jak dymiąca asteroida, która właśnie rozbiła się o Ziemię.

Smiljan Radić: „Od ponad 30 lat moją obsesją jest architektura”
Smiljan Radić: „Od ponad 30 lat moją obsesją jest architektura”
Smiljan Radić: „Od ponad 30 lat moją obsesją jest architektura”
Smiljan Radić: „Od ponad 30 lat moją obsesją jest architektura”

Dla Radicia – który pracuje ze swoją żoną, rzeźbiarką Marcelą Correa – skały przekazują ponadczasowość: – Kamień zawsze sugeruje coś prymitywnego lub geologicznego. Jednak dla mnie interesujące są również jego wygląd, ciężar, namacalność.

W kontrze do kamienia w jego praktyce jest obsesja na punkcie nadmuchiwanych obiektów – czy to długoterminowych, jak w Chilijskim Muzeum Sztuki Prekolumbijskie, czy tymczasowych, w przypadku wybiegów, które tworzy na potrzeby pokazów mody. Zaprojektował m.in. nieprzezroczystą, tymczasową, nadmuchaną bańkę, uszytą z nylonowego materiału spadochronowego, na pokaz Céline wiosna-lato 2018 – ostatni pokaz Phoebe Philo jako dyrektor kreatywnej – podczas Tygodnia Mody w Paryżu. Konstrukcja miała sprawić, że rzeczywiste „wrogie wnętrze” (korty tenisowe na obrzeżach Paryża) będzie niewidoczne na czas trwania pokazu.

Konstrukcja Radicia na pokaz Céline wiosna-lato 2018 – ostatni pokaz Phoebe Philo jako dyrektor kreatywnej – podczas Tygodnia Mody w Paryżu
Zdjęcie: Tim Elkaim
Przezroczysta kopuła w 2021 roku stanęła na dachu 10-piętrowego parkingu w Londynie, odbył się w niej pokaz domu mody McQueen
… oprócz dachu drugi raz McQueen zrobił w niej pokaz rok później, stawiając na trawniku nad Tamizą
Inna dmuchana konstrukcja Radicia, Guatero, powstała w 2023 roku z okazji Chilean Architecture Biennial

Nadmuchiwana, przezroczysta konstrukcja zrobiła furorę w październiku 2021 roku, gdy Radić postawił ją na dachu 10-piętrowego parkingu we wschodnim Londynie, gdzie odbył się pokaz mody marki Alexander McQueen. Kopuła została zaprojektowana tak, aby można ją było ponownie wykorzystać do różnych wydarzeń edukacyjnych i kulturalnych, dlatego powróciła rok później. Tym razem przestrzeń pokazowa o szerokości 26 metrów stanęła na trawniku ogrodów Naval College w Greenwich z widokiem na Tamizę.

Nie tylko wygląd był intrygujący, ale i szczegóły architektoniczne. Kopułę zbudowano z przezroczystej membrany, którą przymocowano i naciągnięto siatką stalowych lin, połączonych z nieruchomą okrągłą podstawą. Otwory wentylacyjne umieszczone wewnątrz kopuły wykorzystują generator zasilany hydrorafinowanym olejem roślinnym do pompowania powietrza, które napełniało kopułę.

– Dmuchane konstrukcje to rodzaj brzydkiej i amorficznej architektury. Zawsze są osobliwe, ich przestrzeń wydaje się niemal namacalna, a ich rozmiary i proporcje trudno zmierzyć. Dlatego są dla mnie atrakcyjne – deklaruje.

Dychotomię architektonicznych idei chilijskiego architekta – między twardością skały a efemerydą dmuchanych obiektów – odzwierciedla również jego kolekcja składająca się z tysiąca egzemplarzy książek, litografii, rysunków i efemeryd związanych z powojenną architekturą radykalną, wśród nich prace takich artystów, jak Lina Bo Bardi, Christo i Jeanne-Claude, Guy Debord, Le Corbusier i Aldo Rossi. Zaczęło się w 2005 roku, kiedy zobaczył piękną mapę psychogeograficzną Guya Deborda: szukał jej przez dwa lata, aż w końcu kupił. Zaczął kolekcjonować coraz więcej dzieł. Stało się to czymś w rodzaju fetyszu.

– Ponieważ Chile jest w pewnym sensie odizolowane od sceny globalnej, pomyślałem, że najlepiej będzie kontynuować import architektury z zagranicy, ponieważ może to wnieść świeże spojrzenie do lokalnych architektów – tłumaczy ideę zbieractwa.

Jego zdaniem, otaczanie się pięknymi rzeczami – o własnym charakterze, na których naprawdę nam zależy – wpływa na naszą pracę: – Chodzi o atmosferę naszego otoczenia, o łączenie przeszłości, teraźniejszości i przyszłości poprzez odniesienia. Większość rzeczy, które kolekcjonuję, nie jest konwencjonalnie piękna, ale posiada charakter. Fascynują mnie ich niedoskonałości i pomysłowe cechy. Moja architektura może nie być tym, co nazwalibyście elegancją, i być może miało to wpływ na zebrane przeze mnie odniesienia.

Radić ze swoją kolekcją w swoim biurze
La Fundación de Arquitectura Frágil, w dzielnicy Pedro de Valdivia Norte w Santiago, mieści biuro Radicia oraz jego kolekcję

W 2020 roku Radić opublikował książkę na ten temat, „Cloud ’68: Smiljan Radić’s Collection of Radical Architecture”, a w 2024 roku otworzył dla kolekcji siedzibę w Fundación de Arquitectura Frágil (Fundacji na rzecz Kruchej Architektury). W jednym z pomieszczeń, które może pomieścić 40 osób, organizuje architektoniczne seminaria, trzy każdego roku. Ostatni lokal to siedziba jego biura, gdzie pracuje z nim zaledwie pięciu architektów, ale – jak zaznacza – nie chce tego zmieniać.

Choć rysowanie i malowanie są integralną częścią jego procesu twórczego, nie archiwizuje swoich prac. – Większość moich rysunków powstaje na odwrocie zużytego papieru. Wszystkie lądują w koszu, z wyjątkiem kilku, które decyduję się wykorzystać do publikacji. Gdybym popełnił błąd i zatrzymał każdy z nich, zostałbym przytłoczony bezużytecznymi papierami, z którymi nie wiedziałbym, co zrobić – tłumaczy.

Smiljan Radić: „Moje konstrukcje wydają się coraz bardziej zamknięte w sobie”
Smiljan Radić: „Moje konstrukcje wydają się coraz bardziej zamknięte w sobie”
Smiljan Radić: „Moje konstrukcje wydają się coraz bardziej zamknięte w sobie”
Smiljan Radić: „Moje konstrukcje wydają się coraz bardziej zamknięte w sobie”
Styl jako filtr

 

Chilijczyk realizował także projekty w Chorwacji, Włoszech i Stanach Zjednoczonych, gdzie zaprojektował m.in. flagowy sklep domu mody Alexander McQueen w Miami na Florydzie. W innych miejscach stworzył innowacyjny, nadmuchiwany pawilon na Chilijskie Biennale Architektury w 2023 roku, a obecnie realizuje projekty w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Szwajcarii i Albanii, w tym kompleks wieżowców mieszkalnych.

Różnorodność tych projektów pokazuje, że jest architektem, który wymyka się kategoryzacji – i który celowo unika charakterystycznego stylu. – Styl czasami oznacza posiadanie ciągłej linii rozwiązań w szerokiej gamie naprawdę różnych projektów – filtr, który nadaje projektowi określony formalny charakter – wyjaśnia.

Od lewej: Chilijskie Muzeum Sztuki Prekolumbijskiej w centrum Santiago de Chile. Radić przeprojektował i rozbudował budynek w 2014 roku, a obok widok na nadmuchiwany dach w patio
Restauracja Mestizo w Santiago w Chile
W strukturę Mestizo Radić wkomponował olbrzymie głazy z lokalnego kamieniołomu
Winiarnia Vik Winery w San Vicente w Chile
Surową stalową konstrukcję Teatro Regional del Bíobío zmiękczyła półprzezroczysta okładzina z poliwęglanu; w głównej sali jest 1200 miejsc

Dodaje: – Osobiście uważam to za nudne, a przynajmniej staram się tego unikać. Wolę rozwiązywać projekty indywidualnie, tworząc miejsca, które mogą skłonić ludzi do myślenia o swojej materialnej rzeczywistości i pamięci w inny sposób, z innej perspektywy.

Ale na pewno cechą charakterystyczną jego twórczości jest przesuwanie granic między tym, co jest „prawdziwą” architekturą, a co nią nie jest (dowodem jest choćby Casa CR w Santiago, dom, który ma dach z membrany podtrzymywany skompresowanym powietrzem), a także projektowanie z odpadków. Casa Chica czy Room w San Miguel na chilijskiej Chiloe Island były wykonane z rzeczy znalezionych, pochodzących z recyclingu, z tego, co było pod ręką; podobnie jak House for the Poem of the Right Angle oraz Red Stone House, choć akurat bryła tych dwóch powstała z betonu.

– To zdrowe podejście. Instalując wielkie struktury w środku miasta chciałem, by wydawały się mniej widoczne i stosowałem kamuflaż. W przypadku konstrukcji w naturalnym krajobrazie starałem się, by w jak najmniejszym stopniu szkodziły otoczeniu. To dziwne uczucie – zawsze się starać, by coś wyglądało w określony sposób. Moje konstrukcje wydają się coraz bardziej zamknięte w sobie – opowiada.

 

Radykalna oryginalność

 

W tym roku mija 10 lat, odkąd jego rodak Alejandro Aravena został pierwszym Chilijczykiem, który zdobył Nagrodę Pritzkera. Radić (którego dziadek urodził się na wyspie Brač w Chorwacji i przybył do północnego Chile w 1919 roku, uciekając przed głodem panującym w Europie) przyznał, że to osiągnięcie miało „ogromny wpływ” na architektów tego kraju. –  Stworzyło to rodzaj wspólnej idei, wokół której wielu z nich poczuło się włączonych do tej samej dyskusji, mimo że mieszkali pod inną szerokością geograficzną – mówi o zwycięstwie Araveny w 2016 roku. –  Mam nadzieję, że teraz to samo może się powtórzyć.

Aravena, który obecnie przewodniczy jury Nagrody Pritzkera, odwzajemnił komplement, chwaląc Radicia za działanie w „nieprzejednanych okolicznościach, na krańcu świata, z praktyką zaledwie kilku współpracowników”. Pochwalił również „radykalną oryginalność” Radicia docenił to, że „uczynił to, co nieoczywiste, oczywistym”.

Casa Pite w Papudo w Chile, jeden z wielu projektów mieszkaniowych Radicia, został wbudowany w skałę
Prism House składa się z dwóch budynków i stoi na drewnianym tarasie, w pobliżu Parku Narodowego Conguillío w Chile

Coroczna nagroda, ufundowana przez członków rodziny będącej właścicielami sieci Hyatt Hotels, jest sponsorowana przez Fundację Hyatt i wzorowana na Nagrodzie Nobla. Organizatorzy na krótko opóźnili tegoroczne ogłoszenie po tym, jak dokumenty opublikowane przez Departament Sprawiedliwości USA ujawniły powiązania ówczesnego prezesa Toma Pritzkera ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem i jego wspólniczką Ghislaine Maxwell.

Chociaż nie został oskarżony o popełnienie przestępstwa, Pritzker zrezygnował ze stanowiska w sieci hoteli w zeszłym miesiącu, twierdząc, że „wykazał się brakiem rozsądku, utrzymując kontakty” z Epsteinem i Maxwell. Organizatorzy nagrody poinformowali, że teraz również „odsunie się od spraw związanych z nagrodą”, aby zapewnić, że „nadal koncentruje się ona na doskonałości architektonicznej”.

Smiljan Radić: „Praca poza Chile jest uzasadniona tylko wtedy, gdy można osiągnąć coś, czego nie można osiągnąć lokalnie”
Smiljan Radić: „Praca poza Chile jest uzasadniona tylko wtedy, gdy można osiągnąć coś, czego nie można osiągnąć lokalnie”
Smiljan Radić: „Praca poza Chile jest uzasadniona tylko wtedy, gdy można osiągnąć coś, czego nie można osiągnąć lokalnie”
Smiljan Radić: „Praca poza Chile jest uzasadniona tylko wtedy, gdy można osiągnąć coś, czego nie można osiągnąć lokalnie”

Radić zapytany, czy wziął tę kontrowersyjną kwestię pod uwagę przy odbieraniu nagrody, odparł, że skład jury – w którym oprócz Araveny zasiadali byli laureaci Anne Lacaton i Kazuyo Sejima, a także sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Stephen Breyer i dziekan Yale School of Architecture, Deborah Berke, oraz inni – jest gwarancją znaną z uczciwości w przyznawaniu tych prestiżowych wyróżnień.

– Od ponad 30 lat moją obsesją jest architektura. Wciąż wierzę, że architektura to pozytywny akt i nadal wierzę, że Nagroda Pritzkera pozostaje częścią tego pozytywnego aktu, pomimo okoliczności – dodał.

Radić otrzyma grant w wysokości 100 tys. dolarów, a podczas ceremonii, która odbędzie się w tym roku, odbierze brązowy medal.

Jak długo jeszcze planuje dawać się swojej obsesji? Po chwili zastanowienia mówi: – oja przyszłość ogranicza się do maksymalnie dziesięciu do piętnastu lat. W tym czasie może uda mi się ukończyć około dziesięciu budynków. Mam nadzieję, że przynajmniej kilka z nich będzie naprawdę wspaniałymi dziełami architektury. Jestem naprawdę ambitny! ﹡

Copper House 2 w Talca, Chile
Casa Chilena 1 w Rancagua, Chile
Renowacja istniejącej konstrukcji w kształcie litery A, San Clemente, Chile

Kopiowanie treści jest zabronione