Wśród laureatów tegorocznego konkursu Cover awArts – na najlepsze okładki i oprawę graficzną polskiego albumu muzycznego – znaleźli się m.in. Kim Nowak „My”, „Taxi” Łony, Koniecznego i Krupy oraz „Początek” Miuosha
Kim Nowak, Miuosh, Łona, Dawid Podsiadło i inni. To w muzyce jest wizualnie najlepsze
28 czerwca 2024
tekst: a+e
– Streaming nie unicestwił okładki ani albumu fizycznego, mimo iż wiele osób jeszcze kilka lat temu kreśliło taki czarny scenariusz. Ludzie nadal kupują płyty, więc i okładka jest potrzebna – Mateusz Kosma z Fundacji Decybele Dizajnu zapewnia, że organizowanie konkursu na najpiękniejsze projekty będące wizualną oprawą muzyki wciąż ma sens. Cover awArts ma już 11. edycję i jest najbardziej znanym przeglądem polskiego projektowania w muzyce. Właśnie wybrano tegorocznych laureatów.

To jedyny konkurs w świecie muzyki, w którym muzyka jest niemal mniej ważna od jej opakowania. – Naszym celem jest promowanie i edukowanie słuchaczy w zakresie znaczenia dobrego dizajnu w branży muzycznej – wychodzimy ze sztuką do osób, które czasem nawet nie mają zwyczaju obcowania ze sztuką w galerii, a które, zainteresowane znajomą i pozytywnie kojarzoną grafiką, mają okazję zobaczyć ją w niespotykanie dużej skali, poznać ich twórców i kulisy ich pracy – Mateusz Kosma z Fundacji Decybele Dizajnu opowiada LIBERTYN.eu o powodach organizacji Cover awArts.

Ponad 10 lat temu wymyślił plebiscyt, by zwrócić uwagę na wówczas marginalizowany aspekt wizualny wydań muzycznych na coraz mocniej cyfryzującym się rynku. Wszyscy wieszczyli koniec fizycznych nośników, więc on chciał zachować to, co najlepsze w sztuce zdobienia muzycznych wydań autorstwa polskich artystów, dizajnerów i twórców. – Dziś wiemy, że zmieniły się tylko proporcje i kontekst prezentowania okładki – ludzie nadal kupują płyty, winylowy nośnik nawet przeżywa swój renesans, a okładka nadal jest potrzebna, budując klimat muzyki i rozpoznawalność artystów/artystek w światach online i offline – ocenia.

Pomimo tego, że winyle na przestrzeni lat były wypierane przez wszystko, od kaset po pliki elektroniczne, nadal cieszą się dużym zainteresowaniem, a ostatnio osiągnęły poziom sprzedaży niespotykany od lat 90. XX wieku. Łatwo zrozumieć dlaczego. Jest coś magicznego w rytuale umieszczania płyty na gramofonie i upuszczania igły, czego nie potrafią Spotify czy Apple Music. O wyjątkowości tego nośnika świadczą też fizyczne okładki albumów, które bywają dziełami sztuki.

Organizowanie konkursu z tym, co najpiękniejsze w muzyce i co najgłośniejsze w projektowaniu, zdecydowanie ma więc sens, zapewnia organizator Cover awArts. Co roku pomaga mu w tym grono specjalistów z branży – dziennikarze muzyczni, projektanci, artyści, muzycy i fotografowie. Przez dekadę wśród jury byli m.in. Edgar Bąk, Brodka, Wilhelm Sasnal, Rafał Milach, Rene Wawrzkiewicz czy Patryk Hardziej, którzy ocenili ponad 2 tysiące projektów. Jest też szansa dla publiczności, która głosuje na swoją ulubioną okładkę.

Cover awArts 2023 – nagroda publiczności: Kacperczyk „Pokolenie końca świata”

W tym roku wybierano spośród 96 projektów. – Od zawsze nagrody otrzymują zwycięzcy z trzech pierwszych miejsc. Projekty zawsze są na tyle różnorodne, że nigdy nie mieliśmy wątpliwości, że chcemy nagradzać więcej niż jeden projekt – Kosma tłumaczy, dlaczego konkurs nie wyróżnia najlepszej okładki roku.

Jurorzy wśród tegorocznych zgłoszeń szukali „czegoś świeżego, odkrywczego, nieszablonowego”. – Co roku słyszymy, że poziom jest jeszcze wyższy niż ostatnio – trudno zmierzyć takie niuanse, ale jako organizatorzy możemy się zgodzić, że wstępna selekcja konkursowa z roku na rok przychodzi nam coraz trudniej – śmieje się pomysłodawca Cover awArts. – Obrady były burzliwe i, co ciekawe, pierwszy raz mieliśmy okazję być świadkami tej burzy na żywo – dotąd odbywały się online. Największą zgodność udało się wypracować przy wyborze 10. najlepszych opraw graficznych.

Tym razem były trzy kategorie: „Najlepsza okładka”, „Najlepsza oprawa graficzna” oraz „Nagroda publiczności”. W internetowym głosowaniu publiczność wybrała okładkę trzeciego albumu w karierze braci Kacperczyk – „Pokolenie końca świata”, do której scenografię zrobiła Eleonora Rogińska, a zdjęcie wykonał Adam Słaboń.

Jurorzy mieli inne zdanie: im najbardziej spodobał się projekt „My” zespołu rockowego Kim Nowak, który jako jedyny dostał dwie nagrody: 1 miejsce w kategorii „Najlepsza okładka” oraz 3 miejsce w „Najlepsza oprawa graficzna”. Za graficzną częścią stoi Fisz i Tomek Kudlak z obiekt.studio, a autorami zdjęć są Bart Pogoda i Michał Murawski. Album został wydany na trzech nośnikach: CD, podwójnym winylu i kasecie magnetofonowej. „Fisz stworzył ilustrację okładkową, interpretując zdjęcia. Kudlak odpowiadał za graficzną opiekę nad projektem, koncepcję wydań fizycznych i typografię widoczną na rozkładówce, zapewniając wydawnictwu komiksowy, intrygujący feeling. A jednocześnie sprawił, że żaden element nie przyćmi ilustracji Waglewskiego. Nasze jury zdecydowało, że projekt ten broni się nie tylko w kategorii okładek, w której zdobył pierwsze miejsce, ale zasłużył również na stopień na podium” – czytamy w uzasadnieniu.

W kategorii „Najlepsza oprawa graficzna” Kim Nowak pokonał „Taxi” Łony, Koniecznego i Krupy. Jurorzy tak uzasadnili to zwycięstwo: „Oprawa, zaprojektowana przez Jakuba Haremzę i Mariannę Czwojdrak, stanowi wizualną narrację o ludziach w podróży. Surowość miasta nocą oraz różnorodność emocji wyrażono poprzez kontrast litery i koloru – rytmiczny układ linii, wyraźna typografia oraz fotografie Andrzeja Koniecznego tworzą spójną całość. Wydania fizyczne rozwijają opowieść poprzez zastosowanie folii metalicznej odbijającej obraz niczym lusterko wsteczne taksówki, pozwalając odbiorcy chwycić za klamkę do samochodowych drzwi, nie zdradzając zbyt wiele o celu tej podróży”.

Cover awArts 2023 – „My” Kim Nowak (1 miejsce w kategorii „Najlepsza okładka” oraz 3 miejsce w „Najlepsza oprawa graficzna”) oraz „Taxi” Łony, Koniecznego i Krupy (1 miejsce w „Najlepsza oprawa graficzna”)

Twórca Cover awArts 2023 od początku tej edycji jest fanem okładki Hikikomori” Poli Rise autorstwa Tomka Kudlaka. Oparty na motywie włosów front albumu znajduje inspirację w biblijnej przypowieści o obdarzonym nadludzką mocą Samsonie, który utracił ją po tym, gdy obcięto jego pasma. Bohaterka na zdjęciu, wykonanym przez Grega Mikruta, pokryta nienaturalnie długimi włosami, przedstawia postać cierpiącą, która dopiero nabiera sił. Kosma jest też fanem okładki Alana Kępskiego i Emilii Jankowskiej do albumu Bryskiej „biorę wdech (hikikomori)” (zbieżność nazw przypadkowa!), która przedstawia akwarium w dziewczęcym pokoju pełnym różowych przedmiotów. Bryska, tonąca pod natłokiem własnych lęków w prawdziwym akwarium wypełnionym wodą, została uwieczniona na zdjęciu wykonanym bez efektów specjalnych i fotomontaży przez Monikę Sadłos.

Organizatorzy konkursu zauważają zmianę w nadsyłanych pracach. – Dekadę temu dobre wydanie muzyczne było domeną hip-hopowych labeli, dziś podział gatunkowy zaczyna się zacierać. Ponadto, coraz częściej widzimy minimalistyczne fronty, nieraz całkowicie pozbawione typografii, co z pewnością jest efektem popularności serwisów streamingowych, w których okładka walczy o rozpoznawalność z wykorzystaniem czasem tylko kilkudziesięciu pikseli, zawsze opatrzona nazwą wykonawcy w formie tekstu – wyjaśnia Kosma.

Patrząc wstecz na laureatów Cover awArts 2023, a także na jubileuszową wystawę „Covers not dead”, która odbyła się rok temu, nie sposób wybrać polskiego artysty z najlepiej zaprojektowanymi okładkami płyt. – To z pewnością bardzo subiektywna kwestia, podobnie ciężko byłoby odpowiedzieć kto w Polsce maluje najlepsze obrazy… To co można przyznać z całą pewnością, to że polski rynek pod tym względem jest niesamowicie barwny. Są osoby tworzące całe projekty w pojedynkę oraz wieloosobowe zespoły zaangażowane w produkcję, są niszowe, minimalistyczne wydania, jak i ogromne agencyjne przedsięwzięcia z 5-cyfrowymi budżetami. Dla nas najważniejsze jest to, że u nas każdy projekt ma szansę na wyróżnienie – podsumowuje organizator.

Zgłosić może się każda osoba, która stworzyła oficjalny projekt albumu. Do następnej edycji brane będą pod uwagę fronty płyt wydanych w 2024 roku lub jeszcze w grudniu 2023. Tymczasem tegorocznych zwycięzców będzie można zobaczyć w jednym miejscu – na wystawie w Katowicach, która potrwa od 1 do 31 sierpnia. ﹡

 

_____

Kategoria „Najlepsza okładka”:
1 miejsce: Kim Nowak – „My” (Bartosz Fisz Waglewski, Tomek Kudlak / obiekt.studio, Bart Pogoda, Michał Murawski)
2 miejsce: Pola Rise – „Hikikomori” (Tomek Kudlak / obiekt.studio, Greg Mikrut, Augustyn Bardian, Krzysztof Sierpiński, Sylwia Wolska, Marcin Jedrzejewski Cincior, Mateusz Mioduszewski)
3 miejsce: Profeci – „Ubóstwo” (Krzysztof Nowicki, Łukasz Paluch, Piotr Pardiak)

Kategoria „Najlepsza oprawa graficzna”:
1 miejsce: Łona Konieczny Krupa – „Taxi” (Jakub Haremza, Marianna Czwojdrak)
2 miejsce: Miuosh – „Początek” (Bartłomiej Walczuk / Osom Studios, Kora Róża Borycka)
3 miejsce: Kim Nowak – „My”

Nagroda publiczności:
Kacperczyk „Pokolenie Końca Świata” (Adam Słaboń, Eleonora Rogińska, Kacper Kujawa, Jan Bartenbach, Maciej Kacperczyk, Paweł Kacperczyk)

Kopiowanie treści jest zabronione