To ulubione miejsce wypoczynku bogatych nowojorczyków, którzy chcąc uciec od zgiełku miasta, wybierają się do nadmorskich miejscowości, położonych na Long Island, między innymi: East Hampton i South Hampton. Ich zamiłowanie do luksusu i elegancji widać w urządzaniu i dekorowaniu wakacyjnych domów, dopasowanych do nadmorskiego, plażowego otoczenia. To tam znajdują się również najlepsze i najdroższe restauracje oraz modne butiki.
Gdy w 1925 roku kupował tam swój letni dom ceniony makler giełdowy z Wall Street John Vernou Bouvier Jr. i jego żona Maude Frances Sergeant, East Hampton dopiero rosło w siłę jako modne i snobistyczne miejsce. Ich nową posiadłość w 1917 roku zaprojektował architekt Arthur C. Jackson dla George’a Wellingtona Schurmana, prawnika z Manhattanu, który chciał mieć dom po drugiej stronie ulicy od swojego brata. Kupił działkę, a architekt udanie wpisał ją w piękny teren dwie przecznice od Oceanu Atlantyckiego. Budynek stoi na 3-hektarowym terenie usianym wielowiekowymi platanami, cedrami, wiązami i lipami, które przypominają zieloną architekturę Central Parku.
Własną nazwę posesja dostała, gdy kupili ją Bouvierowie. Ponieważ niegdyś okolica należała do rdzennych Amerykanów, nazwali ją „Lasata”, co w języku Indian oznacza „Miejsce pokoju”. Małżonkowie byli właścicielami rezydencji do lat pięćdziesiątych, po czym przeszła w ręce ich syna, również maklera giełdowego Johna Vernou Bouviera III, który miał pseudonim „Black Jack”, nawiązujący do jego ekstrawaganckiego stylu życia. W historii zapisał się jednak jako ojciec pierwszej damy USA, Jackie Kennedy.
„Każdego maja członkowie dużej rodziny Bouvierów przeprowadzali się na lato ze swoich mieszkań przy Park Avenue do East Hampton” – pisze historyczka Sarah Bradford w swojej książce „America’s Queen: The Life of Jacqueline Kennedy Onassis”. Maude, babcia Jackie, przenosiła wówczas do „Lasaty” także cały swój personel domowy i dbała, by jej małe wnuczki Jackie i Lee (później księżna Radziwill, żona polskiego księcia Stanisława Radziwiłła) pokochały to miejsce jako najlepszy sposób na ucieczkę od miasta. To tam siostry nauczyły się jeździć konno, a Jackie stała się tak znakomitym jeźdźcem, że brała nawet udział w krajowych zawodach.
To tam Jackie pokochała też morze, do tego stopnia, że jako 10-latka napisała wiersz zatytułowany „Sea Joy”. Pisze w nim o swoich wspomnieniach z East Hampton i letniego domu, przywołując poczucie wolności, jakie odczuwała, uciekając z Nowego Jorku. „Kiedy schodzę na piaszczysty brzeg, nie przychodzi mi do głowy nic, czego pragnę bardziej niż życia nad wzburzonym, błękitnym morzem” – to słowa Jackie, która spędzała tam wakacje do około 12. roku życia.
I łatwo zrozumieć, dlaczego. Adres ten to po dziś dzień najlepsza nieruchomość w krajobrazie Hamptons. Jeśli chodzi o układ, rozległa rezydencja z białych desek, z wysokimi oknami skrzynkowymi i belkami stropowymi w całym budynku i z ośmioma sypialniami, pozostaje w dużej mierze wierna oryginalnemu, eleganckiemu projektowi, jaki znała przyszła pierwsza dama. Natomiast wnętrza zostały dwukrotnie odnowione. Najpierw w 2006 roku, po sprzedaży „Lasaty” Reedowi Krakoffowi, byłemu projektantowi marki Coach oraz Tiffany, i jego żonie Delphine, która jest projektantką wnętrz, a następnie w 2019, gdy dom odkupił od nich znany producent filmowy, David Zander.
Kiedy w 2007 roku Krakoffowie za 20 milionów dolarów nabyli „Lasatę”, nie była ona remontowana od kilkudziesięciu lat. Z pomocą architekta z Manhattanu, Marka Fergusona, odnowili dom i teren, starając się zachować oryginalny wygląd i klimat 100-letniej posiadłości. To, czego nie udało się odrestaurować, zastąpiono materiałami z epoki. Uszkodzone lub zużyte oryginalne deski podłogowe zastąpiono zregenerowaną 200-letnią podłogą dębową, aby nadać domowi styl vintage. W salonie ściany wyłożono ozdobną boazerią z drewna. Gdy po pewnych pracach renowacyjnych odkryto pod spodem dębową boazerię, odrestaurowano ją i zakonserwowano. Otworzono też drugą stronę posiadłości, tworząc wejście na trawnik i bogatą kolekcję roślin.
Gdy ta enklawa za 38 milionów dolarów trafiła w ręce Zandera, ten zlecił dwójce Francuzów – projektantowi wnętrz Pierre’owi Yovanovitchowi i architektowi krajobrazu Louisowi Benechowi – stworzenie cichej i wyrafinowanej oazy. – Kiedy nieruchomość pojawiła się na sprzedaż w 2017 roku znajomy zasugerował, abym ją zobaczył. Naprawdę chciałem tylko popatrzeć. Nie miałem zamiaru kupować, ale wszedłem i się zakochałem – wspominał Zander, który wyprodukował min. „Spring Breakers”. – Podobały mu się proporcje pomieszczeń, które były wypełnione światłem. Mimo całego swojego piękna dom był powściągliwy i subtelny. Powiązania z Jackie Kennedy-Onassis są nieistotne. To zabawny fakt, ale nic poza tym.
Zander wydał – jak wyznał – „ogromne pieniądze” na renowację, skupiając się na nawet najdrobniejszych szczegółach. Na przykład sprowadził ekipę malarzy z Paryża, aby wyszczotkowali ściany niektórych pokoi ulubionymi przez niego bawełnianymi pociągnięciami. – Przy remoncie pracowało ponad 30 osób. Już po kilku godzinach znienawidzili mnie – śmiał się właściciel.
Za wystrój wnętrz odpowiadał Yovanovitch, dla którego było to pierwsze zlecenie w Ameryce, więc postanowił połączyć tradycyjny styl Wschodniego Wybrzeża z bardziej nowoczesną, europejską wrażliwością. Każdy pokój w tym wielkim domu o powierzchni 800 m² wypełnił meblami i lampami swojego projektu. W ten sam sposób urządził również domek przy basenie z dwiema sypialniami i dom dla gości z jedną sypialnią. Do „Lasaty” należy też dom dozorcy oraz garaż na trzy samochody z warsztatem. W „pakiecie” są także wpływowi i bogaci sąsiedzi: m.in. aktor Jerry Seinfeld, producent telewizyjny Lorne Michaels (znany głównie z „Saturday Night Live”) oraz Carl Icahn, inwestor giełdowy, którego majątek wyceniany jest na 14 miliardów dolarów.
Zdjęcia: Tom Ford; Spencer Lowell / Christie’s; Kevin Bobolsky Group; Engel & Völkers
Odkąd Zander kupił „Lasatę”, spędził tam łącznie około miesiąca. Jest właścicielem sześciu domów, w tym nieruchomości w Kalifornii, Nowym Jorku i St. Barts i nie miał czasu bywać w nowym nabytku. – Wyglądało to na szalone marnotrawstwo – stwierdził. I znalazł dla niej nowego właściciela – Toma Forda.
Pochodzący z Teksasu Ford kilka dni temu, o czym poinformował dziennik „The Wall Street Journal”, zapłacił za rezydencję 52 miliony dolarów. Zbytnio się nie targował (wywalczył „zaledwie” 3-milionową zniżkę), bo niedawno został najbogatszym projektantem mody na świecie – sprzedał swoją markę modową firmie Estée Lauder za 2,8 miliarda dolarów.
„Lasata” to kolejna nieruchomość w jego kolekcji: obok posiadłości w Holmby Hills (zamożnej części Los Angeles), którą w 2016 roku kupił od Betsy Bloomingdale za prawie 40 milionów dolarów, a także domy w Londynie, Santa Fe (projektu Tadao Ando) oraz Nowym Jorku (autorstwa Paula Rudolpha). Ten ostatni, na Upper East Side, to były dom legendarnego projektanta mody Halstona, w którym u szczytu sławy kreatora imprezowali razem z nim jego sławni przyjaciele m.in. Andy Warhol, Bianca Jagger, Liza Minelli i Elsa Peretti.﹡