Hania Rani i plakat filmu „Sentimental Value”, który przyniósł jej nominację do European Film Awards 2025. Portret: Olivia Wünsche
Hania Rani walczy o europejskie Oscary. Polka ma szansę zostać najlepszym kompozytorem roku
26 listopada 2025
tekst: AMK
Hania Rani – jedna z najzdolniejszych polskich artystek młodego pokolenia – jest jedyną Polką nominowaną w tym roku do najważniejszej europejskiej nagrody filmowej, European Film Awards. Wybrano ją w kategorii „najlepszy kompozytor” za ścieżkę dźwiękową do filmu „Wartość sentymentalna”, w której powalczy o zwycięstwo m.in. z Jerskinem Fendrixem, ulubionym kompozytorem Yórgosa Lánthimosa, reżysera „Bugonii”. Czy wygra, dowiemy się 17 stycznia. Do tej pory w kategorii muzycznej udało się to tylko jednemu Polakowi.

Dzisiaj Europejska Akademia Filmowa ogłosiła drugą turę nominacji – tym razem w ośmiu kategoriach Arts & Crafts. Zliczając nominacje w głównych kategoriach sprzed siedmiu dni z najnowszymi, faworytem edycji 2026 nagród nazywanych „europejskimi Oscarami” jest rodzinny dramat Joachima Triera „Wartość sentymentalna” („Sentimental Value”). W sumie ma ich na koncie osiem.

Obraz ma szansę na nagrodę dla najlepszego europejskiego filmu; Joachim Trier został nominowany w kategoriach reżyseria i scenariusz (wraz z Eskilem Vogtem). W kategoriach aktorskich wyróżniono odtwórców głównych ról – Renate Reinsve i Stellana Skarsgårda. Nominowani są też reżyserzy castingu, scenograf oraz autor ścieżki dźwiękowej.

I w tej ostatniej kategorii wyróżniono Hanię Rani, która stworzyła nostalgiczną, surową i emocjonalnie potężną ścieżkę dźwiękową, wykorzystującą instrumenty smyczkowe (skrzypce, altówkę, wiolonczelę), instrumenty dęte (klarnet, flety), fortepian i syntezatory. To muzyka, która harmonijnie ukazuje smutek, tęsknotę, pamięć, żal i pojednanie filmowych postaci.

Druga część nominacji do Europejskiej Nagrody Filmowej – w ośmiu kategoriach
Zdjęcie: European Film Academy
Nominowani w kategorii „najlepszy kompozytor (oryginalna ścieżka dźwiękowa)
Zdjęcie: European Film Academy
Głosy domu

 

35-letnia Polka wniosła do tego głęboko poruszającego filmu swoją charakterystyczną mieszankę muzyki klasycznej, eksperymentalnej i elektronicznej, tworząc wciągające, kinowe przeżycie. Norweski reżyser, który pierwszy raz z nią pracował, złożył propozycję zachwycony jej twórczością.

– Hania Rani była naszą wspaniałą kompozytorką. Chciała pojechać do domu, w którym rozgrywa się akcja filmu, i nagrać jego odgłosy i inne dźwięki, co dla mnie było fascynujące. Nigdy nie spotkałem kogoś, kto miałby podobny pomysł. Uzasadniła to tym, że ​​to zainspirowało ją i wpłynęło na jej podejście do brzmień w niektórych utworach muzycznych. Myśl, że ​​dźwięk jest zawsze obecny, jest dla mnie bardzo interesująca – reżyser mówił tydzień temu w wywiadzie z cenionym krytykim filmowym, Rogerem Ebertem.

„Wartość sentymentalna” opowiada historię dwóch sióstr Agnes i Nory, które po śmierci matki spotykają się z dawno niewidzianym ojcem, niegdyś znanym reżyserem Gustavem (Stellan Skarsgård). Wrócił po latach do ich rodzinnego domu i proponuje jednej z nich – Norze, aktorce teatralnej (Renate Reinsve) – rolę w swoim najnowszym filmie, którym chce ożywić słabnącą karierę. Ta odrzuca ofertę, ojciec więc zatrudnia młodą gwiazdę Hollywood (Elle Fanning). Teraz siostry muszą poradzić sobie nie tylko ze swoją skomplikowaną sytuacją z „nikczemnym, egocentrycznym i genialnym ojcem” – który ma spore trudności w kontaktach społecznych, zwłaszcza z córkami – ale też z amerykańską gwiazdą. Czy Gustavowi uda się uleczyć rodzinną traumę poprzez sztukę?

Trier w swoim szóstym filmie zmusza nas do refleksji nad egzystencjalnymi tematami – czasem, miłością, tożsamością i historią – które przewijają się przez całą jego karierę. Będziemy mogli to zobaczyć, gdy obraz wejdzie do polskich kin 27 lutego 2026 roku.

I choć Hania Rani ma na koncie kilka soundtracków zrobionych dla polskich i zagranicznych reżyserów, dopiero współpraca z Trierem przyniosła jej rozgłos w świecie filmu. We wrześniu za tę samą ścieżkę dźwiękową nominowano ją do nagrody World Soundtrack Awards 2025 w kategorii „odkrycie roku”, gdzie była jedyną Polką i jedyną kobietą (przeczytajcie nasz artykuł). Przegrała z Danielem Blumbergiem i jego kompozycjami do „Brutalisty”, które wcześniej przyniosły mu Oscara.

Z kim Polka rywalizuje?

 

Tym razem nasza pianistka, kompozytorka i wokalistka o zwycięstwo walczy z niemieckimi kompozytorami Michaelem Fiedlerem i Eike Hosenfeldem, którzy na potrzeby filmu „Wpatrując się w słońce” stworzyli duet, oraz Brytyjczykiem Jerskinem Fendrixem („Bugonia”).

Ci pierwsi stworzyli niepokojącą ścieżkę dźwiękową, wzmacniającą atmosferę grozy i tęsknoty w filmie będącym portretem czterech pokoleń kobiet mieszkających w jednym domu na przestrzeni stulecia w Niemczech. „Dźwiękowo mamy tu jedno z najbardziej fascynujących doświadczeń ostatnich lat w kinie. W sound designie film stawia na świdrujące dźwiękowe sekwencje, soniczne pomosty między scenami czy cyrkulujące brzmienia oddające pozorną tylko idylliczność przestrzeni” – pisali recenzenci po pokazie „Wpatrując się w słońce” w Cannes, gdzie film zdobył Nagrodę Jury.

Większość krytyków była pod jego wrażeniem, chwaląc oryginalność i uderzające piękno. „Niepokoi i fascynuje w równym stopniu, wzrusza i dewastuje” – pisano. Film jest też niemieckim kandydatem do Oscara.

Tymczasem drugi rywal Polki – 30-letni Jerskin Fendrix – to ulubiony kompozytor Yórgosa Lánthimosa. Panowie razem zrobili trzy filmy: „Biedne istoty”, „Rodzaje życzliwości” i „Bugonię”. Za soundtrack do tego pierwszego w 2023 roku Fendrix zdobył nominacje do Oscara, Złotych Globów i BAFTA. Już wtedy reżyser zlecił mu pracę nad „Bugonią”. Ta pierwsza rozmowa okazała się być ostatnią, ponieważ Lánthimos wydał mu bardzo krótkie instrukcje i zniknął. Powiedział: „Nie chcę, żebyś cokolwiek o tym wiedział” i po prostu poprosił go, żeby pomyślał o trzech słowach – pszczoły, piwnica i statek kosmiczny.

Brytyjczyk nie mógł sobie więc pozwolić na przeczytanie scenariusza, ani na obejrzenie jakiegokolwiek materiału podczas komponowania. – Umowa była taka, że ​​skończę pisać całą muzykę, a potem on pozwoli mi przeczytać scenariusz i zobaczyć film – kompozytor zdradził „IndieWire”.

Jerskin Fendrix, autor ścieżki dźwiękowej do „Bugonii”
Zdjęcie: Yórgos Lánthimos
Michael Fiedler i Eike Hosenfeld, autorzy ścieżki dźwiękowej do „Wpatrując się w słońce”
Zdjęcia: Adriana Kovacs i Hans Grunert

Niesamowite w podejściu Lánthimosa i Fendrixa jest to, że zaowocowało ono ścieżką dźwiękową, która wydaje się w pełni zintegrowana z filmem, choć muzyk nawet nie wiedział kim są filmowe postaci. Nagrał ścieżkę dźwiękową z 90-osobową orkiestrą, która zachwyciła reżysera, ale także branżę, zdaniem której jest jedną z najlepszych 2025 roku (tutaj można odsłuchać płytę).

 

Drugi Polak w historii

 

Dla jedynej Polki nominowanej w tym roku, to wielkie wyróżnienie i dowód, że odkąd zadebiutowała albumem „Esja” w 2019 roku, wciąż poszerza swoje możliwości, a jej subtelna muzyka nieustannie ewoluuje. Gdyby wygrała European Film Awards 2026 za muzykę, byłaby drugim Polakiem w historii tych nagród – w 2022 roku zwyciężył Paweł Mykietyn za soundtrack do filmu „IO” (w 1989 roku nominację w tej samej kategorii zdobył Michał Lorenc za muzykę do „300 mil do nieba”).

W innych kategoriach mamy polskie akcenty. Kolejne dwie nominacje otrzymała dziś polska koprodukcja „Franz” w reżyserii Agnieszki Holland. Do niemieckiego aktora Idana Weissa dołączyły Czeszki: Michaela Horáčková Hořejší (kostiumy) oraz Gabriela Poláková (charakteryzacja i fryzury). Przypomnijmy również, że „Pod szarym niebem” Białorusinki mieszkającej w Polsce, Mary Tamkovich, nominowano w kategorii „odkrycie roku FIPRESCI”.

Zwycięzcy zostaną ogłoszeni podczas ceremonii wręczenia Europejskich Nagród Filmowych 17 stycznia 2026 roku w Berlinie. Podczas gali aktorka Liv Ullmann odbierze honorową nagrodę za całokształt twórczości.

Kopiowanie treści jest zabronione