Dom unoszący się nad górami miał stapiać się z przyrodą. Chyba natura go przyjęła – taras odwiedza niedźwiedź
28 listopada 2023
tekst: Agnieszka Kowalska
zdjęcia: Fernando Guerra
Flag House, dom autorstwa Studio MK27 z Brazylii, który stanął w mroźnym regionie w Kanadzie, znalazł się wśród finalistów konkursu World Architecture Festival 2023. To modernistyczne szklane pudełko o zwycięstwo w kategorii „House & Villa” walczy z 17. innymi projektami m.in. z Nowej Zelandii, Wietnamu, Francji i Austrii. Niestety, żaden dom wybudowany w Polsce nie został doceniony.

Zaprojektowanie Flag House było mile widzianym wyzwaniem dla Studia MK27. Pracownia architektoniczna z São Paulo słynie z dobrze dopracowanego, współczesnego podejścia do modernizmu i charakterystycznych przeszklonych willi, ale większość dotychczasowych prac powstała w gorącym klimacie. Projekt domu w okolicach Whistler, miejscowości wypoczynkowej położonej dwie godziny na północ od Vancouver, która słynie z mrozów i obfitych opadów śniegu, był z pewnością odejściem od normy.

– Gdy przyjechaliśmy na miejsce było całkiem biało od ostatniego śniegu w sezonie – Marcio Kogan, założyciel Studio MK27, wspomina swoją pierwszą wizytę z zespołem w Whistler, gdzie znajduje się największy teren narciarski na terenie Ameryki Północnej. – Zaczęliśmy wspinać się po stromym zboczu działki przez zaspy śniegu, a nasi gospodarze ostrzegli, żebyśmy szli ich śladami. Po jakimś czasie moi koledzy zdali sobie sprawę, że gdzieś zniknąłem… A ja po prostu zabłądziłem i wpadłem do dziury, która była pokryta grubym śniegiem! Nie miałem pojęcia, że ​​to się może wydarzyć – śmieje się dzisiaj architekt.

Na szczęście nikt nie został ranny, ale zajście pokazuje, jak bardzo Brazylijczycy byli niedoświadczeni jeśli chodzi o mroźny klimat i jego niedogodności. Odkryli też, że resort narciarski składa się z dwóch rozległych terenów: zbocza góry Whistler i sąsiadującego z nim zbocza szczytu Blackcomb oraz rezerwatu. Miejsce stało się popularne w 2010 roku, gdy zorganizowano tu Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Odtąd każdego roku odwiedza Whistler ponad milion turystów. Jedną z osób był też mieszkaniec Vancouver (pragnie zachować anonimowość), który postanowił zbudować tu dom na stałe.

Chciał mieć miejsce, które będzie bazą zarówno dla ucieczek z miasta z czteroosobową rodziną, jak i przyjmowania gości i rozrywki. Wybrał Kogana i jego pracownię po obejrzeniu niektórych spektakularnych domów w Brazylii, jak np. Casa Azul czy MM House. Instynkt architekta do tworzenia domów, które są jednością z otoczeniem – co jest wyróżniającą, powtarzającą się cechą w portfolio Studio MK27 – podpowiadał mu, że jest w stanie zrobić to również tutaj, pomimo nieznajomości temperatur w Kanadzie. – Chciałem stworzyć to samo połączenie między przestrzenią wewnętrzną i zewnętrzną, jak to robię w cieplejszym klimacie. Bo niezależnie od położenia geograficznego proces projektowania jest taki sam – wyjaśnia.

Poszukiwania terenu na budowę zdolnego do stworzenia poczucia przynależności do otaczającej przyrody zaczęły się krótko po pierwszej wizycie w Whistler w 2012 roku. Ponieważ pogoda zmienia się tu bardzo często, a wraz z nią krajobraz, architekci wybrali „duże szklane pudełko”. W ten sposób mogli otworzyć wnętrza domu na otaczającą je przyrodę i zintegrować z krajobrazem. – Jednocześnie bryła budynku wydaje się być w stanie nieważkości, jakby unosiła się nad ziemią – mówi Kogan.

Struktura została umieszczona na pochyłej działce wielkości 8 tys. m², aby jak najlepiej wykorzystać widoki i została zaprojektowana na trzech poziomach. To częściowo zagłębiony w ziemi parter, w którym mieści się garaż i piwnica; pierwsze piętro zawierające sypialnię dla gości i wejście do domu, w tym taras i basen; oraz piętro z pomieszczeniami, które są główną przestrzenią życiową. W przeciwieństwie do górnej bryły „owiniętej taflą szkła”, piwnica jest metalową powierzchnią, która niejako stopiła się ze śniegiem. Dzięki temu Flag House sprawia wrażenie jednopiętrowego domu, ale w rzeczywistości jest ogromny – to 1,1 tys. m² powierzchni.

Otoczenie nieustannie odbija się na fasadzie, na każdym kroku wprowadzając naturę do wnętrz. Pomaga w tym drewniana okładzina na ścianach i użycie naturalnych materiałów we wnętrzu, takich jak lokalny dąb czy kamień. – Dom jest doskonale przygotowany na wszystko, co wiąże się z aktywnością blisko natury. A sądząc po niedźwiedziu, który regularnie odwiedza taras przy basenie, wygląda na to, że natura go przyjęła – cieszy się autor.

Te wszystkie zalety docenili jurorzy jednego z najważniejszych wydarzeń architektonicznych na świecie – World Architecture Festival. Wybrali Flag House na tzw. krótką listę finalistów tegorocznej edycji konkursu w kategorii „House & Villa”. Kanadyjski dom ma szansę także na najważniejszy tytuł: World Building of the Year 2023. Rozstrzygnięcie podczas festiwalu, który potrwa od 29 listopada do 1 grudnia w Singapurze.

World Architecture Festival to kilkudniowe spotkania architektów organizowane od 2008 roku. W seminariach i w towarzyszącym imprezie konkursie biorą udział najlepsze biura architektoniczne z całego świata. W ramach festiwalu co roku wręczana jest jedna z najbardziej prestiżowych nagród architektonicznych. Dlaczego to tak ważny konkurs? Bo jest prawdziwie otwarty dla globalnej architektury. Przyciąga projekty z renomowanych pracowni, dzieła prawdziwych gwiazd, tj. Zaha Hadid czy Foster + Partners, ale także lokalnych, nieznanych czy początkujących architektów. Jury ocenia ich projekty m.in. stadionów, hoteli, domów prywatnych, muzeów, mostów, szpitali i szkół. ﹡

Kopiowanie treści jest zabronione