Surrealistyczne dzieło „El sueño (La cama)” – co można przetłumaczyć jako „Sen (Łóżko)” – przedstawia Fridę Kahlo oplecioną pnączami symbolizującymi odrodzenie i śpiącą w łóżku z baldachimem, na którym leży szkielet opleciony laskami dynamitu. Ma to związek z jej własnym życiem – malarka trzymała nad baldachimem swojego łóżka szkielet z papier-mâché, co w meksykańskiej tradycji było sposobem na oswojenie śmierci.
Kahlo namalowała obraz w 1940, roku burzliwym z powodów prywatnych i artystycznych. W tamtym czasie ponownie wyszła za mąż za Diego Riverę, z którym rozwiodła się rok wcześniej i w tym samym roku, gdy jej były kochanek, Lew Trocki, został w Meksyku zamordowany przez NKWD.
– Należy do najwspanialszych dzieł Fridy Kahlo – to rzadki przykład jej najbardziej surrealistycznych impulsów – powiedziała przed aukcją Anna Di Stasi, która w Sotheby’s zajmuje się sztuką latynoamerykańską. – W tej kompozycji Kahlo łączy oniryczne obrazy i symboliczną precyzję z niezrównaną intensywnością emocjonalną, tworząc dzieło, które jest jednocześnie głęboko osobiste i uniwersalne.
„El sueño (La cama)” nie można było zobaczyć publicznie przez ostatnie trzy dekady, bo był w posiadaniu dyrektora wytwórni płytowej Atlantic Records Nesuhiego Erteguna i jego żony Selmy, którzy w 1980 roku kupili go za zaledwie 51 tys. dolarów. Nesuhi zmarł w 1989 roku, a Selma w ub.r. I dopiero przed aukcją obraz pokazano m.in. w Londynie, Abu Zabi, Hongkongu, Paryżu i Nowym Jorku.
Zdjęcie: Sotheby’s
SEKSIZM
Akcja trwała niecałe 5 minut. Zanim licytator rozpoczął, odczytał długą listę muzeów, które zamówiły ten obiekt na nadchodzące wystawy. Ten harmonogram podróży może zablokować eksponat aż do 2028 roku – „piękny egzemplarz pierwszej klasy” – powiedział. A potem telefonicznie walczyło o niego dwóch prywatnych kolekcjonerów. Wygrała oferta 47 milionów dolarów, co z obowiązkowymi opłatami wyniosło 54,7 miliona dolarów (około 200 mln złotych).
Jak zaznaczyła Di Stasi, to przełomowe wydarzenie pokazuje rosnącą świadomość i docenienie twórczości kobiet na rynku sztuki: – Ten rekord jest dowodem na to, jak daleko zaszliśmy – zarówno w uznaniu geniuszu Fridy Kahlo, jak i w docenianiu artystek na najwyższym poziomie rynku.
Do tej pory rekord dla najdrożej wylicytowanego dzieła kobiety należał do Georgii O’Keeffe – obraz „Jimson Weed / White Flower No.1)” sprzedano za 44,4 mln dolarów w 2014 roku. To olej na płótnie z 1932 roku przedstawiający bieluń dziędzierzawę, kwiat, który ze względu na narkotyczne i trujące właściwości w Polsce nazywany bywa „diabelskim zielem”.
Jednak wyniki Kahlo i O’Keeffe są dalekie od kwot, jakie płaci się za prace mężczyzn. Rekord to 450,3 mln dolarów – w 2017 roku za tyle sprzedano olej na desce Leonarda da Vinci „Salvator Mundi” (z ok. 1515 roku). Kupił go saudyjski książę Badr bin Abdullah, ale autentyczność obrazu nadal jest przedmiotem debaty wśród ekspertów. Drugi najlepszy wynik w historii też należy do mężczyzny. Trzy dni temu obraz Gustava Klimta „Portrait of Elisabeth Lederer”, przedstawiający siostrę malarza, wylicytowano za 236,4 miliona dolarów.
– Germaine Greer (australijska feministka i pisarka – przyp. red.) powiedziała mi kiedyś, że jej zdaniem sytuacja artystek nie jest tak dobra, jak ich kolegów. Z powodów, które nie do końca są jasne, za prace mężczyzn płaci się więcej. Tak, w świecie sztuki mocno zakorzeniony jest seksizm – zawyrokował Will Gompertz, krytyk sztuki.
Na swojej pierwszej wystawie – w Nowym Jorku w 1938 roku – Kahlo z radością sprzedała 12 z 25 prac. Za życia chwaliły ją legendy sztuki tamtych czasów, mężczyźni: Kandinsky, Miró i Picasso. Surrealista André Breton nazwał jej sztukę „wstążką wokół bomby”. Niezadowolona, nazwała ich wszystkich „artystycznymi dziwkami”.
RODZINA
Prasiostrzenica, Mara Romeo Kahlo, najbliższa żyjąca krewna i spadkobierczyni meksykańskiej ikony, nie kryła jednak dumy z rekordu aukcyjnego: – Jestem bardzo dumna, że jest jedną z najwyżej cenionych kobiet, bo naprawdę, która kobieta nie identyfikuje się z Fridą, albo raczej który człowiek? Myślę, że każdy nosi w sercu odrobinę mojej ciotki.
To Mara stoi za nowym muzeum, które otwarto pod koniec września w Meksyku – Museo Casa Kahlo mieści się w Casa Roja. Położone jest zaledwie kilka przecznic od Casa Azul w dzielnicy Coyoacán w Meksyku, gdzie mieszkała Frida. Gdy w 2008 roku zmarła siostrzenica Fridy, Isolda Khalo (córka siostry artystki, Cristiny), córka Isoldy, Mara właśnie, wraz z dwójką swoich dzieci rozpoczęła porządkowanie domu.
Choć dom w 1930 roku kupili rodzice Fridy, Guillermo Kahlo i Matilde Calderón, sama Frida w nim nie dorastała, ale często go odwiedzała. Miała w nim swój azyl, z siostrą założyła tam też organizację non-profit La Ayuda, pomagającą samotnym matkom.
– Wiedzieliśmy, że w domu są przedmioty warte zarchiwizowania. Skoro odkryliśmy tyle skarbów, uznaliśmy, że powinny trafić do muzeum – wspomina córka Mary, Frida Hentschel Romeo. Ma na myśli m.in. oryginalne szklane negatywy należące do Guillermo, niemieckiego imigranta, który został fotografem architektury i dokumentował najważniejsze zabytki i budynki miasta dla meksykańskiego rządu. Był on również malarzem, a zdaniem Hentschel Romeo to Guillermo, a nie Rivera, nauczył Fridę malować i patrzeć na świat z artystycznego punktu widzenia.
Museo Casa Kahlo prezentuje również inne znaleziska, takie jak niepublikowane dotąd listy Fridy, płodnej korespondentki rodzinnej, w tym listy przepełnione tęsknotą za domem, które wysyłała ze Stanów Zjednoczonych podczas pobytu z Riverą. Znajdują się tam też wczesne szkice, niewielki portret Rivery, a także przedmioty osobiste, takie jak biżuteria, flakony perfum (oczywiście „Shocking” Schiaparelli) i haftowane bluzki, świadczące o jej wczesnym zamiłowaniu do meksykańskiej sztuki ludowej i tradycyjnych lokalnych strojów.
MUZEUM
Placówka przy ulicy Aguayo 54, zarządzana przez Fundación Kahlo, z założenia ma patrzeć na życie legendarnejj artystki z innej perspektywy – koncentruje się na jej dojrzewaniu, relacjach rodzinnych i wczesnych inspiracjach.
– Muzeum opowiada dotychczas nieopowiedzianą historię Fridy jako córki, siostry, ciotki i przyjaciółki, wykraczającą poza ramy jej życia jako partnerki Diego Rivery – zapowiedział na jego otwarciu David Rockwell z Rockwell Group, który spędził w Guadalajarze swoje pierwsze lata w szkole średniej, co, jak twierdzi, zainspirowało go do kariery architektonicznej. To on pomógł zaprojektować Museo Casa Kahlo i współpracował z rodziną, przeglądając stare zdjęcia rodzinne, aby odtworzyć oryginalny dziedziniec jako hołd dla gościnności rodu Kahlo.
Pomalowany na czerwono budynek słynął z otwartości dla wszystkich, w tym dla studentów sztuki Fridy, znanych jako Los Fridos. Odrestaurowany dziedziniec prezentuje garnki i naczynia od rzemieślników z całego Meksyku – zielone, szkliwione przedmioty z Oaxaca, czerwone gliniane donice z Guadalajary – wszystkie z rodzimymi roślinami.
Centralny punkt, duże drzewo grejpfruta, umieszczono w ręcznie rzeźbionej kamiennej donicy cantera. Otoczone jest żeliwnymi ławkami, przywodzącymi na myśl okoliczne parki, które często odwiedzała Frida. To również ukłon w stronę jednego z najważniejszych elementów domu: jako dziecko Mara Romeo Kahlo wspominała malowidła na ścianach kuchni. Kiedy konserwatorzy zabytków badali przestrzeń, odkryli, że podczas remontu kuchni w latach 60. XX wieku zachowano niechcący te malowidła, w tym jedną z gałęzi drzewa grejpfruta obsypaną owocami, usianą białymi kwiatami i zamieszkiwaną przez kolorowe ptaki. Według dyrektora muzeum, Adána Garcíi-Fajardo, to jedyne malowidła namalowane przez Fridę po 1931 roku, a przed 1947 rokiem.
Muzeum oferuje także instalacje multimedialne, w tym doświadczenia sensoryczne, jak na przykład w kuchni, gdzie zwiedzający mogą poczuć ciepło café de olla – tradycyjnej meksykańskiej kawy przyprawionej cynamonem.
Być może najbardziej intymną przestrzenią jest piwnica, gdzie Frida szukała schronienia. Był to jej własny pokój, w którym mogła malować, pisać lub słuchać muzyki, spędzać tam godziny, a nawet dni. Oprócz stołu kreślarskiego zawalonego pędzlami i farbami w pomieszczeniu znajdują się obecnie dziesiątki fotografii i listów napisanych przez Kahlo (przez całe życie pisała dwa lub trzy listy dziennie), z których wiele nigdy wcześniej nie było eksponowanych w rodzinnym archiwum.
Rockwell na nowo wyobraził sobie tę przestrzeń, rekonstruując na wzór oryginalnego pokoju, stosując nawet oświetlenie imitujące świece. – Chodzi o to, aby zachęcić odwiedzających do pochylenia się i przyjrzenia się drobnym detalom, takim jak jej książki, kolekcja motyli i owadów, czy azjatyckie lalki z lakierowanej skóry w starodawnych strojach – mówił, chwaląc się, że stworzono nawet interaktywną replikę jej mikroskopu, dzięki której zwiedzający mogą oglądać te same okazy, które badała Frida.
W muzeum jest niewiele autentycznych dzieł sztuki Kahlo, w przeciwieństwie do Casa Azul. Dwa eksponaty na wystawie wskazują jednak na znajomy styl i tematy Fridy. „Taca z makami”, bujna martwa natura, którą namalowała na półmisku jako nastolatka, zapowiada zainteresowanie motywami naturalnymi, do których powracała przez całą karierę. W holu wejściowym znajduje się drzewo genealogiczne rodziny Kahlo i zdjęcia, które przez całą karierę robił protoplasta rodu, w tym portret 4-letniej Fridy. Na ścianie wisi jedno z jej najwcześniejszych dzieł sztuki: dom i drzewo wyhaftowane na płótnie.
HISTORIA
Niebieska Casa Azul była miejscem pełnym polityków i znanych artystów, tam Frida musiała być osobą publiczną. Casa Roja była miejscem, w którym mogła być sobą, znaleźć ukojenie w gronie rodziny i uciec od zawirowań w związku z Riverą. – Historię Fridy opowiedział jej mąż i inni, a nie jej rodzina – ocenia Hentschel Romeo.
– Przedstawiono ją jako Fridę, żonę-malarkę Diego. Próbujemy opowiedzieć historię o tym, że na długo przed poznaniem męża artystyczny wpływ miał na nią miał ojciec, a siłę i niezależność zaszczepiła w niej matka. Ponad 70 lat po jej śmierci chcemy po prostu opowiedzieć historię w całości. ﹡
_____
NAJDROŻSZE KOBIETY ARTYSTKI:
1. Frida Kahlo „El sueño (La cama)” – 54,7 mln dol.
2. Georgia O’Keeffe „Jimson Weed / White Flower no. 1” – 44,4 mln dol.
3. Frida Khalo „Diego y Yo” – 34,9 mln dol.
4. Louise Bourgeois „Spider” – 32 mln dol.
5. Joan Mitchell „Untitled” – 29,1 mln dol.
6. Leonora Carrington „Les Distractions de Dagober” – 28,5 mln dol.
7. Tamara de Lempicka „Portrait of Marjorie Ferry” – 21,2 mln dol.
8. Agnes Martin „Grey Stone II” – 18,7 mln dol.
9. Marlene Dumas „Miss January” – 13,6 mln dol.
10. Jenny Saville „Propped” – 12,4 mln dol.
11. Lee Krasner „The Eye is the First Circle” – 11,6 mln dol.
12. Barbara Hepworth „The Family of Man: Ancestor II” – 8,6 mln dol.
13. Berthe Morisot „Après le déjeuner” – 11 mln dol.
14. Natalia Goncharova „Les Fleurs” – 10,8 mln dol.
15. Julie Mehretu „Walkers With the Dawn and Morning” – 10,7 mln dol.